Trudne życie z osobą o dwóch twarzach


         Każdy związek miewa wzloty i upadki. Każdy, kto kiedykolwiek był w trwałej relacji, wie, jak trudne bywa życie z drugim człowiekiem. Sytuacja komplikuje się, gdy mamy wrażenie, że ukochana osoba to dwie osoby w jednym ciele. Choroba afektywna dwubiegunowa sprawia, że chory raz jest energicznym wesołkiem, a innym razem pogrążonym w rozpaczy pesymistą. Jak żyć z partnerem cierpiącym na to zaburzenie? Czy szczęśliwe, wspólne życie w cieniu ChAD w ogóle jest możliwe?



          „Kiedy poznałem moją obecną dziewczynę, była chyba najradośniejszą osobą, jaką w życiu spotkałem. Nigdy nie brakowało jej energii, zawsze chodziła uśmiechnięta. Tuż po pracy biegła na lekcje tańca, spotkanie ze znajomymi czy imprezę. Wszędzie jej było pełno, zagadywała obcych ludzi, ciągle się śmiała. Podobało mi się to, bo mobilizowała mnie do robienia różnych rzeczy. Miałem wrażenie, że przy niej każdy dzień jest pełniejszy, a my nie marnujemy ani jednej minuty. Tylko czasami wydawało mi się, że nie jestem w stanie dotrzymać jej kroku i na dłuższą metę taka sytuacja może mnie zmęczyć. I właśnie wtedy… sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Moja ukochana wpadła w depresję. Nie miała siły wstawać z łóżka, nie chciała z nikim się widzieć. Cały czas płakała. Diagnoza psychologa kompletnie mnie zaskoczyła: moja dziewczyna cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową. Już po wizycie u terapeuty wyznała mi, że podobne huśtawki zdarzają się jej od lat, choć ostatni epizod depresyjny był zdecydowanie najsilniejszym do tej pory.”




         Podobne historie stają się udziałem wielu osób. Na choroba afektywną dwubiegunową (ChAD), nazywaną również chorobą depresyjno-maniakalną, cierpi około 2 procent Polaków (czyli 800 tys. osób). Można powiedzieć, że wszyscy ci ludzie mają dwie twarze. Zaburzenie polega na cyklicznym występowaniu kresów maniakalnych i depresyjnych, które mogą być przedzielone okresami remisji (niewystępowania objawów). W czasie epizodu depresji chory jest przygnębiony, ma mało energii, jest nieustannie zmęczony (bez wyraźnej przyczyny), a jego codzienna aktywność jest zaburzona. Do symptomów należą również spadek libido, brak apetytu, problemy ze snem, spowolnienie mowy i zubożała mimika.




        Z kolei mania charakteryzuje się nadmiernym pobudzeniem i ogromnymi pokładami energii. Na ogół wiąże się z radością, euforią, nadmiernym optymizmem i brakiem krytycyzmu, jednak czasami zastępują je drażliwość, wrogość, agresja lub urojenia wielkościowe i prześladowcze. Charakterystycznymi objawami manii są gadatliwość, gonitwa myśli, podwyższona samoocena, wysokie libido, zmniejszona potrzeba snu,  wzmożona aktywność oraz niepokój ruchowy. Osoby w tym stanie zachowują się chaotycznie i impulsywnie, mogą wydawać duże ilości pieniędzy, a nawet angażować się w zachowania ryzykowne, zagrażające zarówno im samym, jak i otoczeniu. Czasami mania przybiera nieco łagodniejszą formę, nazywaną hipomanią. Jej symptomami jest zmniejszony samokrytycyzm, nieprzemyślane działania i decyzje oraz konflikty z otoczeniem. Chory jest jednak w stanie w miarę normalnie funkcjonować, co utrudnia postawienie diagnozy.


         
         Choroba afektywna dwubiegunowa często przez długi czas pozostaje nierozpoznana. Bliscy chorego składają jego zachowanie na karb osobowości, mówią, że ma „trudny charakter” i jest chwiejny. Nie da się jednak ukryć, że każdy epizod choroby jest trudnym doświadczeniem dla całej jego rodziny. Nawet w czasie remisji bliscy doświadczają silnego stresu, wiedząc, że objawy w każdej chwili mogą powrócić. Podobnie jak w przypadku każdej innej choroby, niezwykle istotna jest edukacja na temat jej przyczyn i przebiegu. Warto zawsze pamiętać, że dana osoba cierpi i nie jest odpowiedzialna za dolegliwości, których doświadcza. Czasami brak stosownej wiedzy powoduje, że bliscy chorego, chcąc pomóc, jedynie mu szkodzą. Np. zachęcanie osoby z manią do „wyładowania się” poprzez sport i wzmożoną aktywność, może tylko zaostrzyć symptomy. Bardzo złym pomysłem jest również kwitowanie depresji słowami: „Weź się w garść”, „Przecież nie masz się czym przejmować, masz wspaniałe życie”, „Inni mają gorzej”, „Musisz tylko zmienić sposób myślenia”. Wszystkie tego typu komentarze wpędzają chorą osobę w poczucie winy i sprawiają, że czuje się jeszcze gorzej. Dlatego tak ważne jest, by jej rodzina i przyjaciele mieli świadomość, na czym polega ChAD i byli w stałym kontakcie z terapeutą, który podpowie im, jak postępować w określonych sytuacjach.




         Warto podkreślić, że choć zachowania bliskich nie mają związku z samym pojawieniem się choroby, ich wsparcie może stanowić ważny czynnik w procesie terapeutycznym. Praktyka pokazuje, że włączanie partnerów i bliskich chorych w ich proces leczenia zwiększa jego skuteczność. Wspólna walka z ChAD wiele wnosi do związku: zwiększa wzajemne zaufanie, daje choremu poczucie akceptacji i wsparcia, a także skutkuje uczuciem wdzięczności. W dodatku świadomość mechanizmów choroby zmniejsza poczucie frustracji u partnera: ma on wówczas świadomość, że zachowanie ukochanej osoby nie wynika ze złośliwości, ale jest symptomem zaburzenia.