Czym skutkuje bezstresowe wychowanie

 Ilu rodziców, tyle metod wychowawczych. Trudno jednoznacznie określić, które podejście sprawi, że nasze dziecko wyrośnie na odpowiedzialnego, zaradnego i co najważniejsze, szczęśliwego człowieka. Jakich efektów możemy się spodziewać decydując się na bezstresowe wychowanie? Czy jest to prawidłowe podejście?

 

Z czym może kojarzyć się nam bezstresowe wychowanie? Na pewno takie podejście do dziecka wiąże się z dużą swobodą ich działania. Opiekunowie starają się akceptować zachowanie dziecka i nie karać go za ewentualne „przewinienia”. Czy jednak nie przyniesie to więcej szkody niż pożytku? Jak dziecko w procesie socjalizacji ma rozróżnić, jakie zachowanie jest właściwe, a jakie nie, skoro nie posiada żadnych wzorców. Tego rodzaju nauka na błędach może przynieść niedobre skutki. Rodzice, którzy nie mają żadnych oczekiwań, ani wymagań wobec swoich dzieci nie stanowią dla nich autorytetu. Każdy młody człowiek potrzebuje wskazówek ze strony najbliższych.

 

Nie wyznaczenie granic oraz nie określenie zachowań dopuszczalnych i nieakceptowalnych, może wiązać się z pewnego rodzaju wygodą ze strony rodziców. W takim przypadku nie przejmują oni odpowiedzialności za zachowanie swojego dziecka. Nie popełniają tym samym błędów wychowawczych, a winą za nieprawidłowe zachowanie mogą obarczać innych, np. szkołę.

 

Chętni takiemu modelowi mogą być rodzice, którzy pragną być w tej relacji „kolegami” dla swoich dzieci. Takie podejście można jednak uznać za błędne. Dziecko, które odczuwa respekt wobec mamy czy taty, ma również poczucie bezpieczeństwa. Wie, że rodzice chcą dla niego jak najlepiej, a granice, które wyznaczają służą wyłącznie jego dobru. Ich przekroczenie może przynieść niekorzystne skutki.

 

Bezstresowe wychowanie może sprawić, że dziecko będzie miało problemy w szkole. Przede wszystkim istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będzie przejawiało postawę roszczeniową wobec innych ludzi. Takie dziecko większość decyzji podejmuje impulsywnie, bez większych przemyśleń. Wynika to z braku wzorca właściwych zachowań.

 

Warto rozważyć, czy bezstresowe wychowanie jest w ogóle możliwe. W końcu w życiu na co dzień każdy z nas napotyka na różne trudności. Rozwój dziecka niesie za sobą różnego rodzaju napięcia, tak jak każde zetknięcie się z zupełnie nowym doświadczeniem. Z całą pewnością warto usuwać przeszkody utrudniające rozwój dziecka, ale nie można wyeliminować ich w zupełności, ponieważ jest to po prostu niemożliwe. Stawiamy zatem na minimalizację stresu. Otaczamy opieką, ale też w granicach zdrowego rozsądku.

 

Jak we wszystkim w życiu, tak i w wychowaniu dziecka warto ustalić złoty środek. Kochający rodzic również może wymagać, przestrzegać i mieć oczekiwania względem dziecka. Wspiera, ale również wyznacza reguły. Otacza opieką, wprowadza dyscyplinę i nie ignoruje potrzeb dziecka. Uczy radzenia sobie ze stresem, tym samym informując, że w życiu mamy do czynienia z różnymi sytuacjami, którym niekiedy należy stawić czoła (nawet bez niczyjej pomocy). W ten sposób wychowujemy dziecko na bardziej samodzielne, które ma poczucie własnych możliwości. Nie jest bezradne, ale otwarte na zmiany. Charakteryzuje się także ciekawością świata, nie boi się wyzwań, a porażki przyjmuje jak lekcje na przyszłość.

 

Bezstresowe wychowanie nie należy do najbardziej popularnych metod stosowanych przez rodziców. Na przestrzeni lat spotykało się z dość dużą krytyką. Większość opiekunów zdaje sobie sprawę, że dziecko nie jest w stanie przejść przez życie unikając stresu, a nadmierna swoboda w jego życiu wcale nie oznacza, że w ten sposób go uniknie. Napotykając na różnego rodzaju trudności, dzieci uczą się, jak stawiać im czoła. Dzięki temu łatwiej radzą sobie w dorosłym życiu.