Rok po rozwodzie – jak wygląda moje życie (z perspektywy ojca)

Życie po rozwodzie jawi nam się jako bolesne i ponure. Rozstanie zawsze jest pewną porażką – z pewnością nie spodziewaliśmy się jej, gdy pełni miłości i nadziei na przyszłość stawaliśmy na ślubnym kobiercu. Czy rzeczywiście rozpoczynanie życia na nowo jest aż tak trudne? Czy da się przekuć to doświadczenie w cenną lekcję na przyszłość, pozytywny impuls na drodze do rozwoju osobistego?

Pierwsze miesiące po rozstaniu z żoną były dla mnie bardzo trudne. Nie potrafiłem odnaleźć się w nowo odzyskanej roli singla. Musiałem wynająć nowe mieszkanie oraz ponownie ułożyć relacje ze znajomymi. Jeszcze trudniej było z dziećmi – jak to zwykle bywa, po rozwodzie mieszkają ze swoją mamą, a ja widuję je jedynie w weekendy. Moje życie osobiste praktycznie nie istnieje, ponieważ każdy dzień wolny poświęcam właśnie im. One zresztą wydają się tego nie doceniać – chyba wciąż mają wrażenie, że wziąłem rozwód również z nimi. Próbuję zapewniać im jak najwięcej rozrywki, zabieram je do kina i na pizzę, by czuły, że spotkania ze mną są wyjątkowe, ale to nie pomaga.”

Pod tymi słowami podpisałby się niejeden ojciec, którego małżeństwo uległo rozpadowi. Pierwszy rok po rozwodzie z pewnością nie jest łatwy. Mamy w sobie wybuchową mieszankę emocji: z jednej strony czujemy się skrzywdzeni, zawiedzeni, a z drugiej szukamy w sobie winy i odpowiedzialności za to, co się wydarzyło. Tęsknimy za osobą, która do tej pory była nam bliska, pojawia się dojmujące wrażenie pustki. Wiele osób przez długi czas wciąż na nowo zadaje sobie pytanie: „Dlaczego nam nie wyszło?”, „Co jest ze mną nie tak?”, „Czy mogłem zrobić coś, by temu zapobiec?”.

Czym jest rozstanie?

Uczucie żalu po zakończeniu wieloletniego związku często porównywane jest z żałobą po śmierci kogoś bliskiego. Ta druga sytuacja wiąże się jednak z większym współczuciem oraz pomocą innych i „oficjalnym” przyzwoleniem na łzy i smutek. W przypadku rozwodu bywa nieco inaczej: otoczenie często jest skłonne raczej do analizowania tego, kto jest winny rozstania oraz czy można było do niego nie dopuścić. Aspekt utraty często spychany jest na dalszy plan, a przecież jest ona dojmująca nawet wtedy, gdy decyzja o rozwodzie była dobrowolna, świadoma i jawiła się jako wyzwolenie. Proces ten nie jest łatwy i krótkotrwały. Nie należy tłumić w sobie uczuć – musimy się z nimi skonfrontować i przyjąć jako pewne doświadczenie życiowe. Fala goryczy, żalu i pustki to normalne reakcje na taki stan rzeczy. Warto potraktować je jako element konieczny do wyjścia z kryzysu i pierwszy krok w kierunku nowego, lepszego życia.

Kobiety i Mężczyźni – Jak reagują na rozstanie

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że kobiety i mężczyźni statystycznie różnią się od siebie pod względem reakcji na rozstanie. Panie za najtrudniejszy moment uważają okres poprzedzający zakończenie małżeństwa, zaś panowie najgorzej radzą sobie z czasem po rozwodzie. Dopiero po tym wydarzeniu zaczynają doceniać znaczenie małżeństwa, rodziny i dzieci w swoim życiu. Okazuje się, że kobiety podejmujące decyzję o zakończeniu związku bardziej trzeźwo i realistycznie wyobrażają sobie wyzwania związane z samotnością. U mężczyzn zaś dłużej utrzymują się nierealne fantazje o pogodzeniu i odzyskaniu rodzinnego szczęścia. W praktyce rozwód oznacza, że byli małżonkowie rozpoczynają nowe, odrębne życia. Osoby, które otrzymują prawo do opieki nad dziećmi (zwykle są to matki) muszą poradzić sobie z wypełnianiem podwójnej roli, obowiązków, które do tej pory były współdzielone przez rodziców.

Taki stan rzeczy ma swoje zalety: dzięki temu ich czas jest wypełniony, a codzienne funkcjonowanie zyskuje nowy sens. Niestety, nie wystarcza im czasu nie tylko na opłakiwanie straty, ale również na przyjemności: relaksujący wieczór przy filmie, wizytę u fryzjera lub wspólne czytanie książek ze spragnionymi niepodzielonej uwagi maluchami.

Ojcowie, którzy są zmuszeni wyprowadzić się ze wspólnego domu i ograniczyć kontakt z potomstwem, przechodzą silniejsze zmiany związane z obrazem samych siebie i choć często zaczynają prowadzić bardzo intensywny, aktywny tryb życia, mają poczucie osamotnienia i braku równowagi.

Warto zastanowić się nad tą nową tożsamością po rozwodzie. Nie ulega wątpliwości, że zarówno małżeństwo, jak i jego zakończenie zmieniają nas nieodwracalnie. Po ślubie w pewnym sensie stajemy się jednością – znajomi postrzegają nas jako parę, a my sami również przestawiamy się na myślenie w kategorii „my”. Przyjmujemy inne role, mamy nowe obowiązki, wypracowujemy wspólne nawyki i przyzwyczajenia. Po rozwodzie również musimy zmienić sposób myślenia na swój temat. Jesteśmy zmuszeni nauczyć się żyć w pojedynkę, przyjąć nowe role społeczne, zorganizować sobie czas. W tym celu warto przypomnieć sobie pasje, które mieliśmy, zanim założyliśmy rodzinę i odkurzyć stare znajomości.

Z pewnością przyda się też dobry plan, który pomoże nam uporać się z nowymi okolicznościami. Ważną kwestią jest dokonanie oceny swojej sytuacji finansowej i świadomość tego, jak będzie ona wyglądała z jednym źródłem dochodu. Oczywiście, były mąż musi ustalić z żoną, kto zajmie ich dotychczasowe, wspólne mieszkanie, a kto będzie musiał znaleźć sobie inne lokum. Wśród kwestii, które muszą rozważyć, jest również wysokość alimentów, podział majątku oraz spłata ewentualnych kredytów. Warto zastanowić się również nad relacjami ze wspólnymi znajomymi oraz rodziną. Jak zakomunikować im o rozstaniu? Dobrze jest mieć na uwadze, że dla przyjaciół nie jest to łatwa sytuacja, ponieważ prawdopodobnie będą musieli wybrać, z którą stroną zamierzają utrzymywać kontakt.

Niektórzy po rozwodzie mają ochotę całkowicie odciąć się od swojego dotychczasowego życia, ale nie zawsze jest to możliwe. Niewątpliwie musimy oprzeć się takiej pokusie, gdy w zakończonym związku pojawiły się dzieci. Wówczas najważniejszą rzeczą, na jakiej trzeba się skupić, jest opieka nad nimi. Rozstanie rodziców zawsze jest wydarzeniem trudnym i bolesnym. Najgorszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest niedawanie im prawa do tych emocji. Wiele osób mówi wówczas rzeczy w stylu: „To normalne, że ludzie się rozwodzą, nie ma się czym przejmować”, „Nie ty pierwszy i nie ostatni”, „Ludzie mają większe problemy”. Wygłaszając podobne frazesy, nie sprawimy, że nasze dzieci poczują się lepiej, możemy jedynie dać im do zrozumienia, że nie znajdą u nas zrozumienia i współczucia. Oczywiście, rodzice również cierpią. Nie powinni udawać, że jest inaczej, jednak dzieci nie mogą stać się och powiernikami i opiekunami. Niewskazane jest obarczanie ich odpowiedzialnością i opowiadanie o swojej krzywdzie. Należy dać im jak najwięcej poczucia bezpieczeństwa i nieustannie zapewniać je, że wciąż są bardzo kochane przez oboje rodziców.

 

 

A co z dziećmi?

Jako że rozwód rodziców burzy ład i porządek w dziecięcym świecie, a maluchy są przerażone licznymi zmianami w swoim życiu, ważne jest zapewnianie im jak najwięcej stałości i przewidywalności na co dzień. Niezależnie od tego, u którego z rodziców aktualnie nocują, powinny trzymać się „zwykłego” planu dnia: tych samych co zwykle pór posiłków, odrabiania lekcji i kładzenia się spać. Najlepiej, by nie były zmuszone do zmiany szkoły i środowiska rówieśniczego. Mimo rozwodu nie należy wprowadzać znaczących zmian w zakresie ich obowiązków i zasad panujących w domu.

Ojcowie nie zawsze potrafią odnaleźć się w rolach „weekendowych” i „wakacyjnych”. Trudno im zdecydować, jaką treścią mają wypełnić rzadsze niż dotychczas spotkania. Bardzo często starają się, by te dni stały się niemal świąteczne, aby dzieci jak najwyraźniej (i najlepiej) je zapamiętały. Nieustannie zapewniają im wyjątkowe atrakcje: kino, teatr, lody, wesołe miasteczko, aquapark, zoo. Wbrew pozorom, takie postępowanie nie sprawi jednak, że dziecko poczuje się bardziej kochane. Ono potrzebuje przede wszystkim tej dotychczasowej „normalności” i „zwyczajności”, by nie mieć poczucia, że relacja z tatą na zawsze uległa zmianie. Prawdziwa bliskość to właśnie ta wspólna codzienność: przygotowywanie i jedzenie wspólnych posiłków, pomoc w odrabianiu lekcji, otwarte rozmowy. Kiedy spotykamy się z dziećmi, najważniejsza jest nasza nie tylko fizyczna, ale również duchowa obecność. Odłożenie na bok telefonu, laptopa i gazety. Ciekawość tego, co dzieje się w życiu pociech, poznawanie ich coraz lepiej. Dzieci po rozwodzie rodziców często odczuwają dojmujące uczucie odrzucenia, ponieważ ich ojciec ma teraz swoje życie i własne sprawy. Jego najważniejszym zadaniem jest więc utrzymywanie bliskości i zapewnienie potomkom tak dużo wsparcia i poczucie bezpieczeństwa, jak to możliwe.

A co z nowymi miłościami? Czy warto zrobić sobie „detoks” od relacji z kobietami? Z pewnością choć chwila przerwy w romansowaniu pozytywnie wpłynie na samopoczucie dzieci. Niech oswoją się z nową sytuacją, zanim do ich życia wkroczą kolejne zmiany. Ich ojciec również musi w spokoju przeżyć ból rozstania i poczucie straty. Warto poukładać sobie w głowie wszystkie sprawy i zadbać o w miarę możliwości pozytywne kontakty ze swoją eks. Aby stworzyć nową, udaną relację, należy pogodzić się z rozwodem. Wybaczyć sobie i byłej małżonce, spokojnie ocenić, jakie błędy zostały popełnione i co można zrobić, by nie dopuścić do podobnej sytuacji w przyszłości. Dopiero gdy największe emocje opadną, a kontakty rozbitej rodziny nieco się ustabilizują, można pomyśleć o układaniu sobie życia uczuciowego na nowo.

Na pocieszenie warto dodać, że według badań „powtórki udają się lepiej”. Co to oznacza? Drugie związki często są znacznie bardziej satysfakcjonujące i szczęśliwsze, niż pierwsze. Małżeństwa często zawierane są przez bardzo młodych, niedoświadczonych i nie do końca ukształtowanych ludzi. Ich pojęcie o zakładaniu rodziny niejednokrotnie jest naiwne i idealistyczne: wierzą, że wystarczy zakochać się w odpowiedniej osobie, by wieść życie jak w bajce. W praktyce tworzenie bliskiej relacji jest znacznie bardziej skomplikowane. Wymaga nieustannej pracy nad jakością związku, szczerości, otwartości i dojrzałości. Niestety, o tym wszystkim często przekonujemy się dopiero wtedy, gdy mamy za sobą porażkę w tym zakresie. Według badań, kolejne małżeństwa zawieramy nie tyle wiedząc, czego chcemy, co zdając sobie sprawę z tego, czego nie chcemy. Uczymy się siebie, poznajemy swoje potrzeby i ograniczenia. Rozwód pozwala nam dowiedzieć się, z jakiego rodzaju osobą z pewnością nie stworzymy szczęśliwego domu. Wygranie życia po rozstaniu często oznacza więc znalezienie osoby, która nie ma największych wad naszej eks i docenienie jej zalet.

 

Jeżeli masz jakikolwiek problem z rozstaniem się z bliską osoba, zachęcamy Cię do rozmowy ze specjalistą. Indywidualna terapia, to fachowa pomoc i doradztwo. Odwiedź również zakładkę: Terapia dla małżeńst, warto spróbować odbudować relacje lub chociaż je poprawić.