5 powodów, by zakończyć zły związek

Wielu z nas utożsamia szczęście z romantyczną relacją. Czasami jednak obecność partnera przynosi nam więcej cierpienia niż radości. Mimo to wiele osób trwa w niesatysfakcjonujących związkach, bojąc się je zakończyć w obawie przed samotnością. Czy warto kontynuować coś, co nie jest dobre? Co może zmienić się na lepsze, kiedy zdecydujemy się na zakończenie destrukcyjnej znajomości?

 

Od dzieciństwa wmawia się nam, że jedyną drogą do szczęścia jest znalezienie bratniej duszy, w której się zakochamy i z którą stworzymy trwały związek. W najmłodszych latach karmieni jesteśmy baśniami, opowieściami i filmami animowanymi, które zakładają jedyne słuszne zakończenie: „pocałunek prawdziwej miłości” lub ślub. W nieco starszym wieku na każdym spotkaniu rodzinnym słyszymy natarczywe sugestie, że powinniśmy sobie kogoś znaleźć: „a ty masz już jakiegoś kawalera?”, „kiedy będziemy się bawili na twoim weselu?”, „spiesz się, zegar biologiczny tyka!”. Tymczasem praktyka pokazuje, że związki nie zawsze czynią nasze życie lepszym i pełniejszym. Zdarza się, że relacja z ukochaną osobą dawno przestała być dobra i zdrowa: para ciągle się kłóci, nie ma dla siebie szacunku, jeden z partnerów stosuje przemoc lub itp. W wielu związkach po kilku latach wypala się uczucie, jednak tworzące go osoby nie potrafią odejść, decydując się na trwanie w niezadowalającej sytuacji. Dlaczego? Powody mogą być różne: od przyzwyczajenia, niechęci do zmian po utrudnienia związane ze wspólnymi zobowiązaniami, takimi jak wspólne mieszkanie, kredyt lub dzieci. Z powodu szkodliwych przekazów kulturowych wielu ludzi wierzy, że lepiej być w kiepskim związku, niż żyć samotnie lub boi się, że w pewnym wieku już nie znajdą sobie nowych partnerów. Wszystkie te czynniki sprawiają, że bardzo wiele związków trwa, mimo że nie przynoszą nikomu żadnych korzyści. Tymczasem jeżeli widzimy, że nasza relacja z partnerem jest toksyczna i niesatysfakcjonująca, a żadne starania nie przynoszą efektu, być może warto zdobyć się na odwagę i ją zakończyć. Jakie pozytywne skutki mogą wyniknąć z takiego kroku?

 

Zły związek wcale nie jest lepszy od samotności

Najwyższy czas przestać wierzyć, że każda romantyczna relacja jest lepsza niż bycie samemu. Zwłaszcza, że czasy się zmieniły, a małżeństwo i dzieci nie są „obowiązkowe” do przetrwania w społeczeństwie. Nieudany związek nie przynosi nam korzyści na ogół kojarzonymi z miłością: wsparcia, radości czy poczucia bycia dowartościowanym. W zamian za to generuje stres, smutek i uczucie samotności – często bardziej dojmujące niż to, z którym borykalibyśmy się jako single. Zamiast upierać się przy reanimowaniu miłości, która dawno się wypaliła, lepiej zająć się najważniejszą relacją w naszym życiu, czyli tą, którą mamy sami ze sobą. Bez zobowiązań w postaci partnera czy dzieci znacznie łatwiej znaleźć czas i energię na rozwój, naukę, rozwijanie pasji czy życie towarzyskie. A jeśli nie teraz, to kiedy?

 

Toksyczna relacja niszczy nasze poczucie własnej wartości

Romantyczna miłość powinna nas „uskrzydlać” i motywować do działania. Natomiast kiepski związek powoduje coś całkiem przeciwnego. Kiedy uczucia między partnerami zaczynają się ochładzać i coraz częściej pojawiają się między nimi konflikty i nieporozumienia, zmienia się również sposób, w jaki się do siebie odnoszą. Kiedy widzimy, że niegdyś bliska nam osoba nie okazuje nam zainteresowania i słyszymy przykre słowa z jej ust, nasza wiara w siebie i samoocena gwałtownie spadają. Z czasem sami zaczynamy czuć się mało atrakcyjni, nieciekawi i niepotrzebni.

 

Pogarszają się relacje z rodziną i przyjaciółmi

Kiedy partner źle nas traktuje, często nie szukamy wsparcia na zewnątrz, a zamiast tego zamykamy się na inne, bliskie nam osoby. Nierzadko kieruje nami wstyd i zakłopotanie: „A co, jeśli nasza rodzina lub przyjaciele zauważą, że coś jest nie tak? Przecież kiedy zobaczą, że znowu jestem smutna, obwinią za te stan rzeczy mojego partnera i zmienią o nim zdanie”. W dodatku wielu zaborczych partnerów świadomie ogranicza kontakty ukochanej osoby z bliskimi, ponieważ ich nie akceptują lub są zazdrośni od ich relacje. Warto pamiętać, że tego typu zachowania są bardzo destrukcyjne i stanowią poważne sygnały ostrzegawcze.

 

Nie rozwijasz się

Kiedyś twoją pasją był sport, ale twój obecny partner go nie znosi i ciągle namawia cię, byś został z nim w domu? Od czasu do czasu nie ma w tym nic złego, jednak na dłuższą metę ograniczanie twoich pasji i zainteresowań nie jest w porządku. Często zdarza się również tak, że toksyczny związek pochłania tak dużo twojej energii lub tak bardzo obniża twoją samoocenę i motywację do działania, że zwyczajnie nie starcza ci sił i samozaparcia do inwestowania we własny rozwój.

 

W skrajnych przypadkach toksyczny związek może być niebezpieczny

Im dłużej pozostajesz w złej relacji, tym gorzej się czujesz, a stan twojej psychiki wyraźnie cierpi. W najbardziej drastycznych przypadkach w związku może pojawić się przemoc: ekonomiczna, seksualna, psychiczna lub fizyczna. Taka sytuacja zagraża twojemu bezpieczeństwu i nie ma żadnego powodu, by ją kontynuować.