Wierzę/nie wierzę – co robi religia dla psychiki człowieka?

„Kiedy byłam w liceum, nasz nauczyciel – całkiem inteligentny facet zresztą  mówił nam, że kiedy ktoś mówi, że jest niewierzący, to kłamie…, bo każdy z nas ma jakiegoś Boga – dla jednych jest nim jakiś astralny, niematerialny byt, dla innych bogactwo, dla innych sława…”

 
 
Psychologia a religia?
 
 

Niektórzy badacze tematu twierdzą, że psychologia swój początek ma w okresie, w którym powstawały i rozwijały się idee oświeceniowe – w okresie, w którym ludzie przestali tłumaczyć wszystko religią, a zaczęli skłaniać się ku rozumowi. I chociaż łatwiej byłoby założyć, że psychologia jest do wzięcia „zamiast” religii, nie byłaby to nawet nieścisłość, ale po prostu nieprawda. Bo terapeuci w dzisiejszych czasach wspierają wszystkich – tych, którzy wierzą i tych którzy nie potrafią utożsamić się z wartościami żadnego z opisanych dotychczas systemów religijnych. 
 
 

„Mój przyjaciel niedawno przeszedł przez piekło. Nigdy nie był specjalnie religijny, ale dziwnym trafem, gdy był już na samym dnie, poczuł potrzebę wrócenia do kościoła. Chodzi też na terapię do pani psycholog. Często mówi mi, że chociaż z oczywistych dla nas powodów nie będzie mnie próbował przekonywać do kościoła, to poleca zdecydowanie terapię, bo układa naprawdę w głowie. Znalazł pocieszenie w obu tych formach spowiedzi.”
 
 
 

A jednak psychologia istnieje dłużej niż przypuszcza wielu blogerów, którzy najwidoczniej chcą  uczynić z niej oręż przeciwko religii. Już w starożytności psychologia była rozwijana jako dziedzina filozofii. Dyskutowano wartości, którymi kieruje się człowiek, jego potrzeby, cele i sposoby ich osiągania. Rozważania te w starożytności istniały równolegle z religią. 
 
 

Religia vs psychologia

 
 
Główną przyczyną konfliktu na linii religia – psychologia jest zdaje się wzajemna niechęć terapeutów i psychologów, bardzo widoczna na przykładzie artykułu portalu Deon i komentarzy psychologów poniżej ( tutaj znajdziecie artykuł https://www.deon.pl/inteligentne-zycie/psychologia-na-co-dzien/art,680,czy-religia-kloci-sie-z-psychologia.html ). Księża próbują przekonać czytelników, że terapeuci zapominają o istocie człowieka, o nim samym, zajmując się tylko jego zachowaniem, psychoterapeuci odbijając piłeczkę oskarżają kościół o to, że próbuje wykonywać pracę terapeuty, nie posiadając potrzebnej do tego wiedzy. A człowiek…? Dalej zagubiony.
 
 

Konieczna jest raczej współpraca dwóch grup, których zadaniem jest niesienie wsparcia człowiekowi. Zdaje się, że często zapominamy, że nie mamy tu do czynienia z walką o klienta, ale o człowieka i jego zdrowie psychiczne. Wiara towarzyszy człowiekowi od samego początku jego istnienia, a potrzeba czczenia wyższych sił – czymkolwiek one są – wrosła silnie w naturę człowieka. Nie jest możliwe pojmowanie człowieka i jego potrzeb z wyłączeniem tego czynnika. 
 
 

Co daje człowiekowi religia?
 
 

Nawet przyjmując, że Bóg jest doświadczeniem czysto psychicznym nie możemy odmówić temu doświadczeniu niezwykłej mocy, która potrafi podnieść człowieka na duchu czy zmotywować do działania. Jeżeli przyjmiemy, że celem psychologa czy terapeuty jest badanie natury ludzkiej, psychiki i zachowania, będziemy musieli dojść do wniosku, że musimy zrozumieć „Boga” i jego wpływ na rozum człowieka – niezależnie od tego czy jest zaledwie wyobrażeniem człowieka czy nieopisaną mocą zamkniętą w symbolu białej gołębicy lub świętego drzewa. W przypadku wielu ludzi wiara w Boga jest faktem, nie można więc tej wiary ani zignorować, ani wyśmiać. 
 
 

Zwyczajnie człowiek potrzebuje w coś wierzyć – daje mu to otuchę w trudnych czasach. Pod koniec XX wieku badania dowiodły, że ludzie religijni żyją dłużej niż Ci, którzy deklarują się jako niewierzący – pod uwagę brano ilość przebytych zawałów serca w grupach kontrolnych a także przeżywalność po zawale. Badania wykazały także, że ryzyko depresji u osób religijnych jest niższe, a jeżeli się już zdarzy, to osoba taka szybciej wraca do zdrowia. Dlaczego tak się dzieje? W tym religia pomaga człowiekowi? 
 
 

Psychologia bada religię jako istotny czynnik w życiu człowieka. Zastanawiamy się dlaczego ludzie chcą wierzyć w życie wieczne, według jakich mechanizmów wątpimy w Boga lub się nawracamy, czy nasza motywacja jest zależna od okresu życia? Rozumiemy, że religia jest sposobem na wewnętrzny rozwój człowieka i chcemy się dowiedzieć jakie doświadczenia przynosi człowiekowi. Przede wszystkim zastanawiamy się także, jak wpływa na funkcjonowanie człowieka – co jest w niej pozytywnego a co negatywnego – tu uwaga, nie chodzi o to, że religia może być zła, ale że ludzie mogą czynić zło powodując się pewnymi przekonaniami. Warto pamiętać przy takich rozważaniach, że narzędzie nie jest złe, ani dobre, tylko ręce, które go używają, mogą użyć go w różnych celach. 
 
 

Skąd religia?
 
 

Rozwój duchowy (jest także rozwój cielesny, emocjonalny i intelektualny) odbywa się dzięki zetknięciu z religią, filozofią, sztuką i naturą.  Człowiek zawsze potrzebował pewnych bodźców. Już prymitywny człowiek wyrażał swoje emocje w tańcu, śpiewie czy rysunku. Wiele jest teorii na temat tego, skąd bierze się religia. 
 
 

Wiara w siłę wyższą pomaga ludziom przetrwać trudne chwile – to ona jest dla nas otuchą, dowodem na to, że świat dalej będzie trwać, chociaż zdarzyła się nam wielka tragedia. Wierzący znajdują w Bogu i wspólnocie oparcie oraz siłę, aby przetrwać smutne chwile. Ta siła nie musi mieć formy osobowej. To, że nie jesteśmy aktywni religijnie poprzez systematyczne odprawianie rytuałów nie znaczy, że nie jesteśmy religijni w ogóle. Niezależnie od czasów, w których istniejemy, zawsze odczuwamy tęsknotę za jakimś ideałem. 
 
 

Wspólnota religijna z pewnością zaspokaja potrzebę człowieka na bycie częścią większej całości, komunikację ze społeczeństwem, które coraz rzadziej zaspokaja miasto, lokalne społeczeństwo. 
 
 

Introspekcyjno-redukcjonistyczne podejście psychologii polega na przekonaniu, że religia stanowi projekcję potrzeb psychicznych człowieka. Polega to na tym, że w sytuacji, w której nie jesteśmy w stanie zaspokoić swoich potrzeb w rzeczywistym świecie, tworzymy alternatywny, idealny świat w swojej wyobraźni, który zaczyna wpływać na nasze postrzeganie świata, wewnętrzny rozwój. 

 
 
Nurt historyczno-psychologiczny zakładał, że religia może być wynikiem jakiegoś błędu w postrzeganiu świata przez ludzkość. Czy była ona wynikiem prymitywnego sposobu spojrzenia na świat? Utrwalone wierzenia zwykle tłumaczono jako błąd percepcji, skutek wybiórczości pamięci – częściej zwracamy uwagę i zapamiętujemy to, co jest zgodne z naszą hipotezą czy przekonaniem. Zwłaszcza pierwotni ludzie zapewne często mieli styczność ze zjawiskami, których nie rozumieli – aby więc zapanować nad otaczającym chaosem, tworzyli systemy religijne, które pomagały im tłumaczyć to, co działo się dookoła nich. Wierzenie w nawet tajemniczą siłę panującą nad światem dawało im poczucie bezpieczeństwa. 
 
 

Koncepcja alienacyjna mówi o tym, że człowiek tworzy pewne teorie i przekonania, a potem się od nich oddziela i dokonuje ich przemieszczenia na boską osobę. Bóg przestaje być wymysłem człowieka – wymyślonym na nasze podobieństwo z wyolbrzymieniem wszystkich cech – i staje się niezależny od niego. Badacz L. A. Feuerbach był jednak przekonany, że to podejście krzywdzi człowieka – prowadzi do degradacji ludzi w ich własnych oczach poprzez porównanie do stworzonej przez nich istoty idealnej. 
 
 

Socjologiczno-funkcjonalna analiza genezy religii tłumaczy, że ta pełni istotną funkcję – pozwala przekazywać kolejnym pokoleniom zwyczaje, moralne i obyczajowe wartości. Jeżeli wyodrębnimy z religii przykazania, informacje na temat tego, jak człowiek powinien postępować, zbierzemy zbiór wartości, który ważny jest dla człowieka etycznego. 
 
 

O teoriach psychologicznych dotyczących religii możecie poczytać w artykule Stanisława Tokarskiego ->  http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=179
 
 

Istotne jest aby pamiętać, że religia z punktu widzenia psychologii nie jest zła ani dobra. Jest to jeden ze sposobów rozwoju duchowego niewykluczający żadnych innych sposobów tego rozwoju. Terapeuta nie będzie Ci kazał odrzucić Boga, ani postępować przeciwko religii. Jest on jedynie Twoim przewodnikiem, który pomoże Ci zrozumieć samego siebie i rozwijać swoją duchowość w zgodzie z Twoimi przekonaniami.