Spokojnie, to tylko nerwica…

Chciałabym przedstawić wam historię pewnej „małej” nerwicy. Zaraz będzie lincz – przecież fobie, ataki lęku, natręctwa ruchowe, kołatanie serca, duszności, zaburzenia tak liczne, że nie da się ich wszystkich wymienić! Dlatego powtarzam: „Spokojnie – tylko nerwica – przysięgam.”…

 
Czym jest nerwica?
 
 
Zaburzenia nerwicowe i lękowe należą do grupy najliczniejszych zaburzeń w Polsce. Szacunki są różne – według niektórych badań nawet co 10 Polak cierpi z powodu nerwicy. Czy mamy przez to rozumieć, że duża część z nas wykazuje podobne objawy? Absolutnie nie. Nerwice mają bowiem różne odmiany, a te przypisane mniej lub bardziej charakterystyczne oznaki. Mimo opisania tylu różnych rodzajów nerwic, wraz z ich najczęstszymi symptomami pojawiającymi się u osób znerwicowanych, terapeuci zauważają, że nie każdy swoją nerwicę odczuwa na swój indywidualny sposób.
 
 
Jak najprościej opisać nerwicę – omijając rozróżnienia między jej typami? Nabawiamy się jej w wyniku chronicznego stresu i napięcia, konflikty istniejące w naszej psychice również mogą się przyczynić do powstania problemu. Przeciążony w ten sposób układ nerwowy przestaje sobie radzić i reaguje np. bólem (dysfunkcje narządów), zakłóceniem niektórych procesów myślowych (kłopoty z zapamiętywaniem lub skupieniem), gwałtownymi reakcjami emocjonalnymi (np. wzmożonym odczuwaniem lęku i paniką w jego następstwie), a także patologicznymi zachowaniami w wyniku lęku (tj. unikaniem wychodzenia z domu, spotykania się z ludźmi). 
 
 
Błędne koło 
 
 
Typowe dla nerwicy jest sprzężenie zwrotne. Pojawiający się lęk powoduje wzrost napięcia i reakcje w ciele osoby będącej pod wpływem stresu. „Utrata” kontroli nad ciałem i jego reakcjami w związku ze strachem, powoduje jego wzrost, a objawy robią się coraz silniejsze. I tak w koło. 
 
 
Nerwica to jednak nie psychoza i mimo narastania niepokoju i objawów, chory zdaje sobie sprawę z absurdalności swoich reakcji. Nie ma w przypadku nerwicy utraty kontaktu z rzeczywistością, a osoba przeżywająca np. atak paniki ma świadomość tego, co się z nią dzieje w danym momencie. Po prostu nie jest w stanie zapanować nad swoim lękiem lub reakcjami. 
 
Przeczytajcie o tym nasz inny artykuł https://www.psychologgia-plus.pl/bledne-kolo-w-nerwicy.html
 
 
Diagnoza? To nie takie łatwe…
 
 
Jak rozpoznać nerwicę? Nie jest to wcale takie łatwe, bo przecież odczuwamy wiele emocji, żyjemy intensywnie, mamy prawo poczuć się gorzej. A objawy… przecież mogą być tak różne. Główne trzy grupy:
 
 
  • objawy ze sfery somatycznej
  • objawy ze sfery emocjonalnej
  • objawy ze sfery poznawczej



Więc bóle głowy, kręgosłupa, żołądka, serca, kończyn, duszności, zaburzenia seksualności, ruchu, zdolności narządów, lęk, brak motywacji, nerwowość, fobie, brak koncentracji, trudność w zapamiętywaniu, derealizacja, natręctwa – a to dopiero niektóre z długiej listy objawów osób cierpiących na liczne odmiany nerwicy. 
 
 
Często lekarz pierwszego kontaktu, do którego chory zgłosi się z problemem, musi wykonać liczne badania, zanim wykluczy fizyczną chorobę. Kiedy jednak specjalista potwierdzi, że dziwne, niespodziewane bóle i duszności nie mają medycznych podstaw w naszym stanie fizycznym, podejrzenie paść może właśnie na nerwicę.  Co może tłumaczyć połączenie silnych duszności z napadami złości, niestrawnością i niekomfortowym uciskiem w piersi? Czy kłujący ból w udzie, przyspieszony oddech, atak lękowy i zawroty głowy mogą być objawem silnego stresu? Ano, mogą… I nagle okazuje się, że zamiast ciało, trzeba leczyć ducha.
 
 
Jak się leczy ducha?
 
 
W przypadku podejrzenia nerwicy najpierw trzeba wykluczyć wszelkie możliwe zmiany organiczne. Trzeba działać. Nieleczone zaburzenia mogą przecież naprawdę doprowadzić do dysfunkcji narządów. Chociaż czasami sytuacja wymaga szybkiego uspokojenia pacjenta, nie zaleca się w przypadku nerwicy terapii farmakologicznej na dłuższą metę.
 
 
Leczenie ducha tabletkami jest jak uciszanie bólu zęba tabletką – tłumimy objawy, a przecież najlepiej zniwelować przyczyny bólu. W grę w chodzi terapia – zarówno indywidualna, jak i grupowa tu decydują predyspozycje i chęci osoby cierpiącej z powodu nerwicy. 
 
 
Terapia grupowa pomoże pacjentowi uporać się z problemami, których już mógł się nabawić przez swój problem – obawą przed kontaktami z innymi ludźmi czy strachem wychodzenia z domu. Człowiek uczy się podczas tych zajęć ponownie nawiązywania relacji z światem i zredukowania dręczącego do lęku. Może wówczas nie tylko podzielić się swoimi doświadczeniami, ale poznać cudze (przeżycia innych, ich objawy, podejście do życia i zaburzenia). Ma możliwość zdobycia wiedzy nie tylko o nerwicy, ale także o samym sobie. 
 
 
Podczas terapii indywidualnej można popracować nad sobą, ustalić swoje cele, omówić słabości wraz z terapeutą, z którym połączy nas nić zaufania. Zmaganie się z nerwicą nie jest łatwe, a lęk często sprawia, że zamiast wyciągnąć rękę po pomoc, pozwalamy, żeby strach nami zawładnął. 
 
 
Tą drogą zwykle kroczą na początku osoby chorujące na nerwicę – i jak widać wcale nie pomaga, prawda? Nie obawiajcie się szukać pomocy. W grupie, ze wsparciem innych osób łatwiej mierzyć się z tym co nas przeraża, stresuje, boli. 
 
 
I pamiętajcie, tylko spokojnie… to przecież zwyczajna nerwica… 😉