Jak przekonać bliską osobę do terapii?

 Dostrzeżenie objawów zaburzenia psychicznego u bliskiej osoby stanowi niezwykle trudne doświadczenie. Naturalnym odruchem jest chęć niesienia pomocy, jednak bez profesjonalnej wiedzy i umiejętności jesteśmy całkiem bezradni. Najlepszym wyjściem jest udanie się do specjalisty, ale nasz bliski może być sceptycznie nastawiony do takiego rozwiązania. W jaki sposób przekonać go, że terapia jest dobrym pomysłem?

 

Kiedy należy udać się do psychologa? Z pewnością warto to zrobić, gdy widzimy, że osoba znajdująca się w naszym otoczeniu nie radzi sobie z własnymi emocjami, myślami i przeżyciami. Czasami jest to obezwładniający smutek i przygnębienie, który (w przeciwieństwie do „zwykłej” chandry) nie znika po kilku dniach i utrudnia codzienne funkcjonowanie. Czasem dostrzegamy u bliskiej osoby symptomy uzależnienia od substancji psychoaktywnej, innym razem dziwaczne, niepokojące zachowania, które mogłyby wskazywać m.in. na schizofrenie paranoidalną. Zdarza się, że nasz partner lub inny członek rodziny bywa agresywny, niebezpieczny dla otoczenia lub samego siebie. Wszystkie te sytuacje (a także wiele innych) stanowią poważny sygnał do tego, by skorzystać z profesjonalnej konsultacji i (w razie potrzeby) leczenia. Nie należy łudzić się, że samodzielnie pokonamy powyższe objawy. Depresja, zaburzenia odżywiania, nałogi oraz inne nieprawidłowości psychiczne są chorobami. Nie spodziewalibyśmy się przecież, że choroby somatyczne, takie jak cukrzyca, próchnica czy astma „przejdą nam same”, prawda?

Duży problem stanowi powszechne, negatywne nastawienie do psychoterapii. Boimy się społecznego napiętnowania i łatki „wariata”. Mamy skłonność do bagatelizowania problemów ze zdrowiem psychicznym (czyli takich, których „nie widać”) i przekonywania samych siebie oraz otoczenia, że sami damy sobie z nimi radę. Na porządku dziennym jest także zaprzeczanie jakimkolwiek trudnościom i chęć zanegowania samego istnienia choroby. Do tego dochodzi skutek wcześniejszych, negatywnych doświadczeń ze służbą zdrowia i naturalna obawa przed leczeniem psychiatrycznym. Wiele osób odczuwa poważne opory przed otworzeniem się w obecności obcej osoby i roztrząsaniem z nią prywatnych spraw i najskrytszych emocji. Ważną i wartą rozpatrzenia kwestią jest również charakter niektórych chorób. Istotą wielu z nich (m.in. uzależnień) jest nieświadomość problemów. W wyniku zmian w psychice dochodzi do utraty kontaktu z rzeczywistością oraz nieprawidłowego interpretowania różnych faktów. Nie bez znaczenia są także cechy osobowości jeszcze sprzed zaburzenia: mania wielkości i egocentryzm utrudniają spojrzenie na siebie w sposób krytyczny oraz przyjęcie rad innych osób. Ostatnią, ale nie mniej ważną przeszkodą w tworzeniu motywacji do podjęcia leczenia, są błędy popełniane przez przepełnionych dobrymi intencjami bliskich. Nieumiejętne nakłanianie na terapię może być odbierane jako przytyki i pretensje, a stosowane argumenty nierzadko bywają kojarzone z istniejącym już wcześniej konfliktem.

W jaki sposób przekonać bliską osobę do terapii? Jak pokonać wszystkie wymienione wyżej przeszkody? Nie będzie zaskoczeniem, że motywowanie do leczenia należy rozpocząć od poinformowania chorego o tym, że dostrzegamy u niego niepokojące objawy. Warto szczerze, z troską opisać swoje obserwacje, unikając ocen oraz pretensji. Bardzo ważna jest tutaj empatia: postarajmy się zrozumieć bliską osobę, wczuć się w jej trudną sytuację i postarać się dowiedzieć, jak ona sama ją postrzega. Postawmy na słuchanie i pozwólmy choremu opowiedzieć nam, co czuje i przeżywa. Unikajmy moralizowania i nadmiernego udzielania rad. Czasami warto skorzystać z pomocy specjalisty już na tym etapie. Bardzo powszechną metodą stosowaną m.in. w przypadku motywowania do terapii uzależnień jest tzw. interwencja kryzysowa (lub interwencja rodzinna). Jest ona spotkaniem, podczas którego kilkoro członków rodziny lub przyjaciół pacjenta konfrontuje go z faktami dotyczącymi jego nałogowych zachowań. Istnieje spora szansa, że dzięki nim bliscy będą w stanie przebić się przez mechanizmy choroby i przekonać osobę z zaburzeniem, że potrzebuje pomocy. Warto skonsultować organizację tego rodzaju przedsięwzięcia z profesjonalnym terapeutą, który wskaże nam odpowiednie metody działania oraz pomoże uchronić się przed częstymi błędami. Dobrym pomysłem może być również nawiązanie kontaktu z osobami, które już odbyły lub właśnie odbywają leczenie. Ktoś taki będzie w stanie opisać zalety takiego rozwiązania oraz wskazać pozytywne zmiany, które dokonały się pod wpływem terapii. Czasami wystarczy przeczytanie tego rodzaju opinii w internecie: inspirujące historie mogą stanowić bardzo skuteczny impuls do zmiany swojego życia.

Pamiętajmy, że przyznanie się do doświadczania problemów natury psychicznej bywa niezwykle trudne. Bądźmy cierpliwi i dajmy bliskiej osobie czas na oswojenie się z sytuacją. Uszanujmy jej lęk, opory i naturalny w takim momencie dyskomfort. Jeśli czujemy, że nie ma ku temu przeciwwskazań, możemy również pokusić się o pierwszą, „testową” i niezobowiązującą wizytę. W ten sposób damy choremu możliwość sprawdzenia, czy wybrany przez nas specjalista mu odpowiada oraz przekonania się, że spotkanie z nim nie musi być czymś przerażającym. Oczywiście, nie należy oszukiwać go lub zwabiać na nie podstępem – utracone w ten sposób zaufanie może być niezwykle trudne lub wręcz niemożliwe do odzyskania.