Między duchowością a psychologią – spotkanie na rozstaju dróg?

Niektórzy wyrażają przekonanie, że nie można wierzyć w boga (jakiegokolwiek by sobie człowiek wybrał), jeżeli uwierzyło się w naukę. Dla tych ludzi nie ma miejsca dla istoty, która powstała z samej wiary, a jego istnienia nie da się w przekonujący sposób dowieść. Inni nie odrzucają jego istnienia, ale nie czują obecności żadnej siły wyższej. A jednak są też tacy, którzy znaleźli sposób na pogodzenie ze sobą osiągnięć nauki, a w tym też psychologii i wiary w boga.

Psychika i duch

Dla niektórych jedno i to samo, dla innych dwie, zupełnie inne sprawy. Niejedna osoba nigdy nie trafiła do psychologa, bo czuła, że słuchając porad człowieka w zakresie swojej emocjonalności i zachowania, odwraca się od autorytetu, jakim jest stwórca. Rodzą się wówczas w człowieku trudne pytania – kto jest ważniejszy? Kto ma rację? A przede wszystkim czy ten „duch/dusza”, to ten sam głosik, co sumienie, intuicja, nasza psychika?

Trudno rozdzielić duchowość i psychikę człowieka, chociaż zdarza się to po obu stronach barykady (jeżeli przyjąć, że istnieje takowa pomiędzy radykalnymi zwolennikami „psychiki” i równie twardo broniącymi „ducha”, jako czegoś od psychiki niezależnego i wyższego). Człowiek jest skomplikowaną istotą. Dzielenie tej istoty na ponoć niezależne od siebie kawałki jest dużym uproszczeniem, okaleczeniem niezaprzeczalnej całości. Zdarza się psychologom ignorować religię, zdarza się społeczności wyznającej pewne religie lekceważyć ludzką emocjonalność, sferę fizyczną i psychiczną w człowieku.

Dochodzimy w ten sposób do stwierdzenia, że psychika i duch, jeżeli nie są jedną nazwą pewnej całości, to z pewnością są tej całości częściami.

Psychoterapeuta nie narzuca światopoglądu

Profesjonalny terapeuta nie będzie Cię przekonywał to porzucenia wiary lub jej zmiany. Trzeba oczywiście pamiętać, że każda osoba kieruje się innym systemem wartości, dlatego możemy mieć wrażenie, że jakaś sugestia czy porada może nam nie odpowiadać. Pisaliśmy kiedyś na łamach bloga Psychologgii o doborze terapeuty. To bardzo istotne, żeby między klientem a osobą, która będzie prowadzić terapię wytworzyła się zdrowa relacja, dlatego warto zaraz podczas pierwszej wizyty u terapeuty lub umawiając się na spotkanie za pośrednictwem pracownika recepcji wspomnieć o tym, że religia gra bardzo ważną rolę w naszym życiu i niepokoimy się pierwszym spotkaniem. Zarówno osoba umawiająca na terapię, jak i sam terapeuta z pewnością zadba o ustalenie takich warunków pracy z klientem i zapewnienie takiej atmosfery, żeby klient czuł się komfortowo.

Przede wszystkim bądź świadomy – nie idziesz na spotkanie z psychoterapeutą po to, aby wręczył Ci gotowe rozwiązania, ale narzędzia do pracy ze swoimi ograniczeniami i potrzebami. Wszelkie wskazówki to sugestie, nie rozkazy. Twoja wolność nie zostaje ograniczona w żaden sposób, dlatego możesz wybrać, jak się zachowasz poza gabinetem. Możesz podzielić się z terapeutą swoimi wrażeniami. Dzięki temu pozna lepiej Twój sposób myślenia.

Kim jestem i w co wierzę?

Ludzie trafiają do terapeuty często dlatego, że nie wiedzą, w co wierzyć, mają kryzys osobowości, zastanawiają się, co jest prawdą, a co fałszem. Zdarza się, że takie osoby mają tendencję do podporządkowania się autorytetom, ponieważ czują, że potrzebują odpowiedzi i to one dadzą mu poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Dobry psycholog czy psychoterapeuta nie będą się starali wykorzystać tej sytuacji, lecz spróbują pomóc Ci odnaleźć odpowiedzi samodzielnie.

Niektórzy obawiają się, że terapeuta, który nie jest religijny, może hamować rozwój pacjenta w tym zakresie i proponować rozwiązania, które będą miały pomóc w uniknięciu niektórych uczuć, jak np. cierpienie, zamiast uczyć, jak zrozumieć i radzić sobie z tym uczuciem. Nic bardziej mylnego. Psycholog poświęcił swoje życie studiowaniu całej palety uczuć dostępnych człowiekowi – nie „wyrzuca” tych trudnych. Jego praca polega właśnie na zastanawianiu się, jak zrozumieć i wykorzystać to uczucie, jak ono nas buduje i kształtuje.

Spowiedź czy terapia?

Ze swojej strony przedstawiciele kościoła katolickiego podkreślają, że terapia nie jest formą spowiedzi i na odwrót – spowiedzi i relacji duszpasterza z wiernymi nie powinno się utożsamiać z praktyką o terapeutycznym charakterze. Zarówno terapeuci, jak i duchowni powinni jednak współpracować ze sobą, gdyż wielu wiernych potrzebuje obu form wsparcia. Nie można zapominać, że tak samo, jak ksiądz nie pracuje jedynie na dobro wiernych, ale każdego człowieka, tak samo terapeuta nie dedykuje swojej pracy jedynie tym klientom, które postrzegają świat tylko w ten sam sposób co on.

Profesjonalny terapeuta jest w stanie nieść pomoc klientom niezależnie od ich filozofii, religii i moralności. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ wymaga od specjalisty wysokiej kultury osobistej, mądrości życiowej i wiedzy psychologicznej, ale także religijnej. Terapeuta wie też, że metodami psychologicznymi nie zawsze da się rozwiązać problemy, które dotyczą problemów duchowych i nie ma nic złego, jeżeli zachęci klienta do rozmowy z wybranym przez niego księdzem.

Dobro i zło

Możemy mieć problem z zaakceptowaniem cudzych poglądów czy zachowań niezgodnych z naszym systemem wartości, jeżeli uznajemy, że musimy żyć zgodnie z nakazami, które zostały uznane za podstawowe w religijnej społeczności, do której należymy. Czy psychologia zaprzecza idei dobra i zła? Pacjent może odczuwać pokusę oceniania własnych uczynków i myśli, ale przekonywanie go, że to dobre podejście do życia, nigdy nie będzie intencją psychoterapeuty.

Terapia nie jest drogą na skróty. I chociaż rozterki osoby wierzącej mogą być na początku trudne do zrozumienia dla osoby niewierzącej, a czasami może i niemożliwe do zrozumienia, to dobry psychoterapeuta nie zignoruje Twoich lęków i postara się udzielić Ci wsparcia, a jeżeli uzna, że problem przekracza jego kompetencje, na pewno doradzi innego specjalistę. Już w drugiej połowie XX wieku na Soborze Watykańskim II kościół uznał, że psychologia pomaga człowieku w lepszym poznaniu siebie, dzięki czemu wspiera duszpasterzy w ich misji, a z jej osiągów powinni korzystać także pastorzy i księża.

Odpowiedzi na egzystencjalne pytania szuka każdy. Nie tylko wierzący zastanawia się nad sensem codzienności, istnienia zła i dobra, życia po śmierci. Psychologia nie daje odpowiedzi, bo te tkwią w każdym człowieku. Psycholog pomaga człowiekowi dostać się do swojego wnętrza, tak samo, jak religia i pomaga w poszukiwaniu sensu, ale ten każdy z nas musi odkryć sam.