Nienawistne plotki – dlaczego to robimy?

-Widziałaś jej sukienkę?
-Co za paskudztwo, totalne bezguście, a wiesz, że Kasia dostała wypowiedzenie?
-No tak, ale przecież widzisz, że ona się na nadaje na to stanowisko!

Lubimy rozmawiać o czyichś nieszczęściach, obmawiać czyjś gust, zachowanie… Jeżeli by się zastanowić, nie jest to miłe i nie przyniesie nikomu żadnej korzyści. Właściwie nic to nam nie daje… Czy na pewno? Dlaczego więc taką przyjemność przynosi nam plotkowanie?

Toksyczne przyjemności

Osoby toksyczne w naszym otoczeniu roztaczają dookoła jad, bo sprawia to, że czują się lepiej. Cudza krzywda sprawia im przyjemność. Charakteryzuje ich zestaw pewnych stałych zachowań. Sporadyczne kłótnie i złośliwość zdarzają się nam wszystkim, ale dla osób toksycznych są konieczne – to ich sposób na wewnętrzne rozładowanie napięcia. Karmi swoje ego, porównując się do osób, o których plotkuje i zaczyna myśleć, że jest od nich lepszy.

 

Mówi się, że jeżeli nie potrafi się kochać siebie, nie będzie się potrafiło pokochać drugiej osoby. Dosłownie zdanie to ma oznaczać, że niska samoocena utrudnia tworzenie zdrowych relacji międzyludzkich. Jeżeli jesteśmy toksyczni i próbujemy sobie poprawić humor kosztem innych osób, trudno będzie nam odnaleźć szczęście. Nasze poczucie siły i własnej wartości będzie się wywodziło nie z racjonalnej dumy z własnych osiągnięć, ale z przekonania o byciu kimś lepszym od innych, których porażki wyśmiewamy.

 

Czym jest plotka?

 

Plotkując, przywołujemy wydarzenia i formułujemy opinie na temat ludzi i wydarzeń. Plotki mogą być pozytywne lub negatywne. Często też wymieniamy zarówno dobre, jak i złe opinie w trakcie jednej rozmowy. Przywołujemy wiele dowodów, wspomnień i stwierdzeń, które mają dowieść naszego wartościowania.

 

Plotkowanie często ma funkcję oczyszczającą. Odciągamy uwagę od siebie, skupiając się na jakimś niestosownym według nas zachowaniu drugiej osoby. Może się zdarzyć też tak, że plotka jest sposobem na „dojście do prawdy”. Pojawiają się u jakieś osoby zachowania, których nie potrafimy wytłumaczyć, więc wychodzimy z założenia, że może istnieć jakiś powód, dla którego zachowuje się ona w niepokojący nas sposób.

 

Tego typu rozmowy o innych ludziach skupiają się na emocjach. Trudno dojść do jednego, konkretnego powodu powstania plotki, bo zwykle celów jest wiele. Plotki w pewien sposób „oczyszczają”, pozwalają zapomnieć o własnych błędach, które obniżają nasze poczucie własnej wartości, przekazują informacje, dostarczają rozrywki, zaspokajają ciekawość, chociaż nie zawsze powinno się im wierzyć.

 

Niesprawdzone informacje mogą wywoływać nieprzewidziane skutki…

 

Nie od dziś twierdzi się, że plotkowanie nie jest zbyt dobrym zwyczajem. Często plotka to opowieść mocno podkoloryzowana. Jeżeli już w ogóle decydujemy się na jej powtórzenie kolejnej osobie, należy pamiętać, że dodawanie kolejnych „dodatków” od siebie prowadzi do jeszcze większego rozmycia prawdziwej informacji. Jeżeli zamierzamy angażować się dalej w sprawę, o której usłyszeliśmy, warto dotrzeć do źródła i dociec prawdy. Możemy odrzucać krzywdzące plotki, nie dawać przyzwolenia na szerzenie kłamstw lub niedopowiedzeń w naszym towarzystwie.

 

Plotkowanie zbliża

 

Dr Natascia Brondino przeprowadziła eksperyment z udziałem studentek – doszła do wniosku, że zdrowe plotkowanie ze znajomymi jest emocjonujące i zbliża ją do koleżanek. Chciała sprawdzić, czy da się znaleźć potwierdzenie tych uczuć w reakcjach biochemicznych zachodzących w organizmie człowieka. W grupie eksperymentalnej puszczono plotkę o rzekomej ciąży jednej z koleżanek kobiet biorących udział, a grupa kontrolna rozpoczęła rozmowę na temat kontuzji znajomej, która wyjechała na narty. Ta druga grupa była zdecydowanie mniej zainteresowana rozmową o narzuconym temacie.

 

Wyniki eksperymentu pokazały, że podczas plotkowaniu zwiększa się produkcja oksytocyny zwanej hormonem miłości i przywiązania. Okazuje się rozmowa o innych osobach zacieśnia więzi między dyskutującymi osobami, lecz plotka plotce nierówna. Zależnie od podjętego tematu poziom oksytocyny się wzmaga. Można wysnuć wniosek, że im bardziej ekscytująca jest plotka, tym wyższe stężenie hormonu i mocniej zacieśniają się więzi między rozmawiającymi. Plotkowanie obniżało też podczas eksperymentu poziom hormonu stresu – kortyzolu. Może mieć więc także działanie terapeutyczne.

 

Autoterapia?

 

Inny badacz Robb Willer przeprowadził badania obserwując reakcje osób, które były świadkami nieuczciwego postępowania grup grających w gry ekonomiczne. Gdy ludzie widzieli oszustwo tempo bicia ich serca gwałtownie rosło, emocje opadały dopiero wówczas, gdy opowiadali o swojej obserwacji innym. Obgadywanie innych uchodzi za złe, ponieważ łamie się pewne normy społeczne, rozpowiadając intymne informacje na temat innych. Plotkowanie nabrało negatywnego znaczenia poprzez to, że często rozpowiada się niepotwierdzone informacje lub nazbyt koloryzuje, a jednak plotkowanie oznacza rozmawianie z przyjaciółmi, a to nie musi być wcale złym uczynkiem.