Hipnoza w gabinecie – terapia czy magia?

„Hipnoza? Nie przyszedłem tu na pokaz magików!” – bo z tym właśnie kojarzy się hipnoza większości ludzi. Magia, czarodziejskie sztuczki to te najbardziej niewinne skojarzenia, bo im więcej się myśli o hipnozie tym bardziej tajemnicza się dla nas staje i zaczyna się jawić niczym groźna metoda manipulacji, sterowania człowiekiem. To co obce i niezrozumiałe budzi w człowieku strach. Czy powinniśmy się obawiać hipnozy?



Hipnoza jako narzędzie w procesie terapii 
 
 
Określenie hipnoza oznacza pewny rodzaj transu, który pojawia się, kiedy podczas relaksu umysł zaczyna pracować na niższej częstotliwości fal mózgowych – wycisza się, np. tak jak przed snem. Świadomość odpoczywa, podczas gdy sfera podświadoma wykazuje się większą aktywność. Człowiek może funkcjonować na różnych poziomach świadomości od pełnej świadomości do snu, a pomiędzy nimi znajdują się trzy rodzaje transu:
 
 
Fantazjowanie – lekki trans hipnotyczny
 
 
Wyobrażanie sobie czegoś przy ograniczeniu kontaktu z bodźcami zewnętrznymi (wzrokowymi – zamknięte oczy, bez skupiania się na np. rozmowach toczących się dookoła – umiarkowany trans.
 
 
Głęboki trans charakteryzujący się odczuwaniem czynności, której się nie wykonuje przy zwiotczeniu mięśni, braku reakcji na bodźce zewnętrzne, podwyższona podatność na sugestię. Można także doznawać halucynacji. 
 
 
Nie poznano jeszcze w pełni natury hipnozy i jej mechanizmów, dlatego metoda ta uznawana być może w niektórych kręgach za kontrowersyjną. Niektórzy traktują ją jako pewien proces, a inni za skutek przeprowadzonych w tym procesie działań. Oficjalna definicja mówi, że hipnoza to stan świadomości, w którym mamy zmniejszoną percepcję, których charakteryzuje się także zwiększoną zdolnością reakcji na sugestie, a procedurą prowadzącą do tego stanu jest indukcja hipnotyczna. Stosowanie hipnozy w psychoterapii zostało nazwane mianem hipoterapii. 
 
 
Dla kogo jest hipnoterapia?
 
 
Najlepsze w tej metodzie jest to, że każdy może wejść w trans. To zjawisko ma miejsce w naszym codziennym życiu, kiedy np. czytamy świetną powieść, kontemplujemy świat przy dźwiękach emocjonalnej muzyki lub dajemy się porwać swoim fantazjom w czasie długiej podróży pociągiem wbijając niewidzący wzrok w okno pojazdu.  I chociaż nie każdy jest zawsze w stanie wejść w konkretny trans (o określonej głębokości), to każdy potrafi się w nim zanurzyć w pewnym stopniu. 
 
 
Wyjątkowo użyteczna jest według terapeutów przy pracy z dziećmi, które są otwarte na tą metodę, głównie dlatego, że nie mają aż tak dużo błędnych przekonań na temat tej metody jak dorośli, ale także dlatego, że są bardziej otwarte na sugestie i częściej oddają się snuciu fantazji – łatwiej przychodzi im korzystanie z wyobraźni, chociażby podczas trwających godzinami zabaw. 
 
 
W trans hipnotyczny nie potrafią według badaczy wejść osoby niepełnosprawne intelektualnie w głębokim stopniu. Hipnoza nie będzie najlepszym wyborem, jeżeli pacjent nie jest zmotywowany do próby zmiany swojego życia czy nastawienia. 
 
 
Powszechne dla osób w transie hipnotycznym jest odczuwanie niezwykłości, zaburzenia realności, chociaż nie jest do zasada bez wyjątków. Wszystko zależy także od nastawienia z jakim pacjent podchodzi do hipnozy i od zaufania wobec terapeuty, który wprowadza go w proces. Nie powinno się korzystać z tej metody, jeżeli pacjent ma błędne oczekiwania wobec hipnoterapii, np. oczekuje, że terapeuta w magiczny sposób zmieni życie pacjenta bez jego czynnego udziału w terapii. 
 
 
Na czym to polega? 
 
 
Zadaniem hipnozy jest ułatwienie redukcji lub sprawienie, że objaw zaburzenia ustąpi (np. trudności w zasypianiu, ataki lęku). Jest używana także w celu zwiększenia zaufania pacjenta do terapeuty i poczucia bezpieczeństwa w trakcie terapii – służy więc ułatwieniu komunikacji na linii pacjent – terapeuta. Obecnie wykorzystuje się ją w terapiach indywidualnych, grupowych, małżeńskich i rodzinnych jako:
 
 
Technikę terapeutyczną 
 
 
Kluczowy element strategii terapeutycznej
 
 
Ze względu na charakter tej metody, należy dobrze przemyśleć jej zastosowanie, zwłaszcza jeżeli terapia ma na celu leczenie pacjenta z zaburzeniami o tak niepokojących objawach jak np. skłonności paranoidalne. 
 
 
Hipnoterapia jest terapią – niezbędne jest wykonanie wszystkich podstawowych obowiązków przez terapeutę, tj. zadbanie o dobry kontakt z pacjentem, zdiagnozowanie, zrobienie wywiadu. To wszystko powinno poprzedzić pierwszą indukcję. Jest to tylko jedna z metod psychoterapii, w związku z czym terapeuta powinien być w stanie zastosować także inne techniki terapeutyczne do pacjenta. Nie wolno nadużywać hipnozy z powodu braku kompetencji – jeżeli terapeuta po rozpoznaniu objawów pacjenta nie czuje się kompetentny do pracy z nim, nie powinien stosować hipnozy z braku znajomości innych metod. Nie powinno się więc prosić o wprowadzenie w trans osoby, która nie posiada odpowiedniego wykształcenia i wiedzy umożliwiających prowadzenie terapii w sposób bezpieczny. Narzędzie w ręku niedoświadczonego rzemieślnika, może narobić tyle dobrego co złego. 
 
 
Trzeba być gotowym na to, że w hipnozie jest możliwe wystąpienie regresji wieku, zaskoczyć mogą nas gwałtowne wybuchy emocjonalne – hipnoterapia nie jest zabawą.
 
 
Co daje hipnoza?
 
 
Metoda daje możliwość skorzystania z doświadczeń, które ukryte są w nieświadomości. W stanie hipnozy skupiamy się na konkretnych bodźcach, a te które są dookoła, na zewnątrz sfery, na której jesteśmy skoncentrowani dociera do nas o wiele słabiej.
 
 
Hipnoza umożliwia wyciągnięcie osoby z władzy schematyczności. Schematy wynikają ze zdobytych przez nas doświadczeń i wiedzy. Często nas ograniczają. Jeżeli uda nam się od nich uwolnić, mamy możliwość wypracowania nowych rozwiązań, innego nastawienia i zmiany podejścia do życia. Hipnoza jest jak otworzenie drzwi, dzięki którym możemy wyjść z czterech ścian, które nas ograniczają. 
 
 
Służy ona nie tylko leczeniu, ale także indywidualnemu rozwojowi – poprawić zdolność skupiania się i zapamiętywania, przypominania i analizy, a także rozwinąć swoje możliwości twórcze.