Zaplątani we własnych kłamstwach – przerażająca prawda o mitomanii

 

"Mój świat jest idealny. Codziennie jadam w najlepszych restauracjach w mieście. Osiągnąłem sukces, którego zazdroszczą mi ludzie naokoło. Prowadzimy firmę, która uzyskała status najlepszego pracodawcy roku. Prowadzimy projekty dla największych firm w kraju i na świecie dla najbardziej rozpoznawalnych marek, takich jak MTV. Co chwila otwieramy nowe oddziały na różnych kontynentach. Ludzie się ze mną liczą, a ci, którzy się śmieją, to po prostu hejterzy, którzy nie potrafią robić interesów. Praca jest moim życiem. Jestem szczęśliwy. Jestem szczęśliwy. Jestem szczęśliwy…"
 
 


Niestety świat nie jest idealny, ale bohater powyższej wypowiedzi nie potrafi sobie z tym poradzić. My zresztą też lubimy marzyć. Na co dzień spędzamy 8 godzin przed komputerem robiąc rzeczy, które nie sprawiają nam przyjemności, ale dają pieniądze. Potem wsiadamy w tramwaj, zakładamy słuchawki na uszy i stajemy się kimś innym. W pół godziny możesz wyobrazić sobie, jak spełniasz marzenie swojego życia – wygrywasz wielkie zawody, a ludzie wiwatują na twoją cześć, pokonujesz dziesiątki kryminalistów niczym Max Payne,  zakochujesz się i tworzysz szczęśliwą rodzinę, która żyć będzie w domu z ogrodem za białym płotkiem… Marzenia jednak powinno się spełniać w rzeczywistości, a nie w głowie  człowieka. 
 


Zdarza się, że marzenia, których zbyt długo nie udaje się urzeczywistnić wraz z różnymi czynnikami zewnętrznymi i wewnętrznymi mogą doprowadzić do takiej frustracji i spadku poczucia własnej wartości, że osoba buduje wokół siebie mur z kłamstw, a wiadomo, że jedno kłamstwo pociąga za sobą kolejne. Mitomania – zwana także pseudologią lub chorobą Delbrücka jest problemem, która może być przejściowym lub trwałym. Osoba cierpiąca na zaburzenie związane z nieustannym opowiadaniem kłamstw, często sama gubi się po jakimś czasie w zmyślanych przez siebie historiach i przestaje odróżniać rzeczywistość od wykreowanej przez siebie fikcji. 
  

 

"Pewien biznesmen sam gubił się w swoich kłamstwach opowiadając raz po raz, że część jego pracowników po prostu pracuje zdalnie. Potem w artykułach i na opiniach o firmie (tworzonych najwidoczniej nałogowo przez samego pracodawcę w czasie wolnym – bo wszyscy są w stanie rozpoznać jego błędy ortograficzne) czytaliśmy o tym, że wszyscy w innych oddziałach mają umowy o pracę i niewyobrażalne wynagrodzenia. Raz mówił o pracy zdalnej, a potem opowiadał o 100 pracownikach zasuwających od rana do nocy w oddziale w innym mieście. Doszło do tego, że nasz 10-osobowy skład (nie 50-osobowy jak można przeczytać gdzieniegdzie) zaczął szperać i okazało się, że nie mamy w żadnych innych krajach ani miastach biur innych niż wirtualne. Jego historyjki zaczęły się rozjeżdżać…"
 


Już u dzieci można zaobserwować skłonność do małych kłamstewek i snucia marzeń – wymyśleni przyjaciele, niestworzone historie, bujna wyobraźnia. Zwykle jednak wyrastamy z takiego zachowania. Skąd bierze się mitomania? Jedni twierdzą, że konkretne osoby mają po prostu wrodzone skłonności psychopatyczne lub poważne uszkodzenia mózgu. Tak jak w przypadku wielu zaburzeń psychicznych jako przyczyny podaje się przebyte traumy, trudne dzieciństwo bez miłości i zainteresowania ze strony otoczenia – a więc potrzeba skupiania uwagi otoczenia na sobie. Osoby dotknięte przez mitomanię to często osoby z cholerycznym usposobieniem, które mają skłonność do nagłych zmian nastroju.


 
Dlaczego mitoman kłamie? Chodzi o pokazanie siebie w jak najlepszym świetle przed otoczeniem, rodziną, znajomymi, współpracownikami. Może mieć kilka celów – ukrycie swoich problemów, pozyskanie partnerów w świecie biznesu (autoreklamę), ale nawet skrzywdzenie kogoś. Zdemaskowanie mitomana nie sprawia, że przestaje on oplatać się siecią kłamstw. Zdarza się jednak, że zmienia on otoczenie, żeby snuć nowe kłamstwa, bez zagrożenia odkryciem. Sam jednak nie jest w stanie odróżnić rzeczywistości od fikcji. A to może po czasie zirytować znajomych, kiedy odkryją ogrom kłamstw otaczających mitomana. 
 
 

"Człowiek miał ewidentnie coś z głową – rozumiem wciskanie kitu potencjalnym klientom, ale robić idiotów z własnych pracowników? Zresztą tam dochodził ostry mobbing. Kierownik wybierał sobie ofiarę, która podpadła mu np. zbyt dużą pewnością siebie, ambicją, wówczas zaczynał ją upokarzać przy wszystkich – ośmiu, a nie pięćdziesięciu pracownikach. Gnębił, twierdząc na każdym kroku, że pracownik do niczego się nie nadaje. Stosował do tego szalone metody, na przykład pisał wiadomości e-mail ze swojej skrzynki pocztowej z podpisem, rzekomo kierownika oddziału z innego miasta lub pokazywał screeny z nieprzyjemnymi treściami na temat naszej pracy od klientów, ale bez paska adresata i nadawcy. Wszystkie te treści zwykle były najeżone błędami językowymi – znakiem rozpoznawalnym naszego zwierzchnika. Wielokrotnie straszył nas kierownikiem jednego z biur, który miał przyjechać na zastępstwo i wszystkich nas zwolnić. Nie doczekaliśmy się jednak wizyty pana dyrektora – widniejącego w KRSie jako właścieciela baru z kebabem z małej miejscowości."
 
 


Mitoman wyróżnia się szczególnie rozwiniętą zdolnością przemawiania. Cechuje ich egocentryzm, bardzo wysokie mniemanie o sobie, które może być widoczne właśnie w próbie wywyższania się i ignorowania umiejętności innych. Zdradza ich jednak przeciętna zdolność zapamiętywania, co sprzyja ujawnianiu się fałszu w ich wypowiedziach. W ciągu kilku minut mitoman potrafi kilka razy sobie zaprzeczyć. Mogą mieć problemy z rozpoznawaniem ironii i różnych sugestii u rozmówców. Od mitomana możemy dowiedzieć się wiele o świecie – był on najprawdopodobniej w wielu miejscach świata i zna wiele ciekawych, nieprawdopodobnych historii, najpewniej jednak nie może tego w żaden sposób udowodnić. Jeżeli zaczniesz opowiadać coś o sobie i swoich przeżyciach, całkiem możliwe, że za chwilę dowiesz się, że twój rozmówca niedawno przeżył podobną, lecz o wiele bardziej wyjątkową przygodę. Nałogowy kłamca nie ma łatwo w życiu – wszyscy są przeciwko niemu, ale on bohatersko mierzy się ze wszystkimi przeciwnościami losu. Wszyscy spiskują przeciwko niemu, toteż spełnienie jego marzeń i planów ciągle się opóźnia.
 


Mitomania przede wszystkim utrudnia relacje z innymi osobami. Kłamstwa wypływające na wierzch sprawiają, że ludzie nie chcą mieć do czynienia z mitomanem. Niewiarygodność źle może wpłynąć także na kontakty biznesowe. Warto pamiętać, że mitoman często nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo pogrążył się w swoich kłamstwach i zaczyna wierzyć w swój bajkowy świat. Należy pamiętać, że osoby takie potrzebują wsparcia, a nie odrzucenia – mitomania jest chorobą i powinna być leczone.