Tik-tak – strach przed przemijaniem

Wszyscy mniej lub bardziej obawiamy się skutków upływu czasu, np. śmierci, chociaż na co dzień raczej niewiele z nas czuje niepokój i poświęca przemyśleniom o końcu życia czas. Mamy świadomość własnej śmiertelności, ale nasz umysł wypracował wiele sposobów na zagłuszenie tego faktu. Czasami jednak lęk przed śmiercią może urosnąć do wielkich rozmiarów – przyjąć postać fobii, a także zazębiać się z zaburzeniami nerwicowymi. Obawiamy się także tego, co przyniesie starość, tego, że nasze życie straci na jakości.

 
 


Nie ma rzeczy„na zawsze”, a i tak ich potrzebujemy…


 
 


Trwałość daje nam w wielu przypadkach poczucie bezpieczeństwa. Stała obecność tego, co znane, pozwala człowiekowi na zrównoważony rozwój emocjonalny. Powtarzalność bodźców umożliwia także wykształcenie zdolności poznawczych, gromadzenie doświadczeń i uczenie się z nich. Istota ludzka potrzebuje pewnego porządku w świecie, inaczej nie byłaby w stanie dojrzeć emocjonalnie i wykształcić umiejętności niezbędnych do radzenia sobie w życiu. Nie bez przyczyny mówi się, że chaos w życiu oznacza chaos w głowie. Człowiek potrzebuje stabilizacji, stałości – trwałości w otoczeniu. Obawiając się przemijania, zaczynamy się mu przeciwstawiać lub przynajmniej próbować…



 
 
Niechęć do zmian



 
 
Jednym z najbardziej podstawowych skutków naturalnego lęku przed przemijaniem jest niechęć do zmian, które przypominają o przemijalności określonego stanu rzeczy, której człowiek chce uniknąć. Bronienie się przed zmianami to jednak walka z wiatrakami – zmiany zachodzą często bez naszego wpływu, nie pytając o naszą zgodę, a brak kontroli nad zmieniającym się światem może wywoływać dodatkową frustrację i lęk związany z bezradnością.



 
 
Zaczynamy więc trzymać się tego, co już znamy, reagujemy gwałtownie na zmiany, uciekamy od nich, jak się da, uprzedzamy się do innych możliwości i niespodzianek. To zamyka nas na nowe, nie pozwala iść naprzód. Próba osiągnięcia symbolicznej wieczności często jest widoczna w ludzkiej potrzebie zostawienia czegoś po sobie – dzieła życia, sławy, potomstwa, strach przed przemijaniem i śmiercią może być również motorem napędowym dla człowieka.



 
 
Tkwienie w miejscu czy nowy start?

 
 


Wiele wydarzeń może pogłębić naszą obawę przed przemijaniem. Śmierć bliskiej nam osoby zbliża śmierć do nas samych, widzimy ją wyraźnie i nie możemy uciec od tej świadomości. Wizja śmierci może doprowadzić o utraty wiary w sens życia równie dobrze, jak odnaleźć ten sens. Ograniczoność czasu jednych przeraża, a dla innych jest motywacją do działania. Świadomość nieuchronności śmierci nadaje głębię życiu – sprawia, że mniej ważne stają się dla nas codzienne, banalne sprawy, zmienia priorytety w życiu człowieka.



 
 
Czego się boimy?

 
 


Śmierci. Czym jest dla nas śmierć? Epikurowi przypisuje się stwierdzenie mówiące, że kiedy my jesteśmy, nie ma śmierci, a kiedy śmierć po nas przyjdzie, nie ma już nas. Porzucając na chwilę dumanie nad samym strachem przed śmiercią, zastanówmy się, co tak właściwie nas w niej przeraża. Czy chodzi o ból towarzyszący śmierci? Czy martwi nas smutek, który poczują nasi bliscy, gdy odejdziemy? Czasami obawiamy się, że kiedy nas już nie będzie, osoby, które nas potrzebują, zostaną bez ochrony. Bywa też, że po prostu nie chcemy odchodzić – niezależnie od wierzeń. Jak czytamy w „Oskarze i Pani Róży” – śmierć nie jest karą. Jest faktem. Nie mamy na nią wpływu.

 
 


Śmierć jest utratą możliwości, które mamy żyjąc – tych możliwości, z których często nie korzystamy, żyjąc szarą codziennością. Można potraktować przemyślenia o śmierci, ukłucie w sercu nie jako powód do zamartwiania się, paniki, odczuwania strachu, ale jako impuls do zastanowienia się, jak chcę przeżyć życie? Czy tak jak żyłem do tej pory? Czy chcę coś zmienić? O czym marzę?

 
 


Psychoterapia


 
 


Lęk przed przemijaniem jest istotny dla badaczy ludzkiej psychiki od zawsze. Kwestii poświęcono wiele badań. Jedne z nich wykazały, że podwyższanie samooceny (np. przez osiągnięcia życiowe) powoduje redukcję deklarowanego lęku przed nadchodzącą śmiercią, a także obawy przed nią w momencie myślenia o niej. Potwierdzono również, że obniżenie samooceny powoduje podwyższenie poziomu lęku przed śmiercią. Ciekawe wyniki osiągnęli również badacze, którzy badali wpływ lęku przed śmiercią na potrzebę posiadania produktów luksusowych/podnoszących prestiż społeczny. Badania wykazały, że osoby, u których lęk przed śmiercią jest wyższy, wyżej oceniały wartość takich towarów, podczas gdy osoby o mniejszym poziomie lęku przed śmiercią. Interpretacja badań była taka, że osoby nabywając przedmioty świadczące o prestiżu, czują się wartościowym elementem społeczeństwa, co w przypadku sytuacji zagrożenia wpływa na redukcję lęku (więcej na ten temat https://www.researchgate.net/publication/281209289_Lek_przed_smiercia_a_jakosc_zycia).

 
 


Wiele osób rozpoczynających psychoterapię nie wskazuje lęku przed śmiercią jako przyczyny podjęcia terapii. Czasami na zagadnienie lęku przed śmiercią nakierować może terapeuta. Zmierzenie się z tym lękiem pozwala często pozbyć się wewnętrznych blokad przed zmianą i zwiększyć satysfakcję z życia.