Przemoc werbalna w związku – jak się przejawia?

Przemoc werbalna nie ma rzecz jasna nic wspólnego z fizycznym sprawianiem bólu przez drugą osobę. Doskonale jednak wiemy, że równie mocno można dotknąć kogoś, używając przemocy psychicznej. Pomimo tego, iż nie każda osoba doświadcza jej na co dzień, to pewnie każdy z nas padł kiedyś jej ofiarą, a może sam był agresorem? W jaki sposób się ona przejawia?

 

Przemoc werbalna występuje pod rozmaitymi postaciami. Mamy z nią między innymi do czynienia, kiedy jeden z partnerów stosuje tzw. blokadę, w kontekście komunikacji z drugą osobą. Jeśli jedna strona jest otwarta i z chęcią opowiada o tym, co wydarzyło się u niej tego dnia, a druga ogranicza się do zdawkowych informacji lub unika jakichś konkretnych tematów, mamy do czynienia z jedną z odsłon takiej przemocy. Na pewno wpływa to negatywnie na relacje dwojga ludzi, a jedno z nich może poczuć się lekceważone i ignorowane. Takie zachowanie może być również powodowane tym, że zostaliśmy z jakichś przyczyn włożeni w pewne „ramki”. Nasz partner uważa, że i tak go nie zrozumiemy, więc nie ma sensu podejmować z nami rozmowy. Mamy przez to poczucie, że osoba, z którą jesteśmy w związku, jest dla nas niedostępna.

 

Kolejnym przejawem przemocy werbalnej jest kwestionowanie, a więc podważanie wszystkiego, co mówimy i robimy. Naszemu partnerowi wydaje się, że wszystko wie lepiej od nas. Odnosi się to również do naszych uczuć i przekonań. W ten sposób możemy odnieść wrażenie, że nie liczy się z naszym zdaniem i to, co myślimy jest dla drugiej strony bezwartościowe.

 

Kiedy w związku jedna ze stron ma niczym nieuzasadnione pretensje w stosunku do drugiej, dochodzi do tego poczucie żalu i wmawianie, że partner jest winny jakiegoś zdarzenia, mamy wówczas do czynienia z obwinianiem. Jest to kolejny z aktów przemocy. Niewiele różni się on od osądzania, które charakteryzuje się tym, że agresor używa w kłótni słów typu „zawsze” lub „nigdy”, np. „Nigdy nie mogę na Ciebie liczyć” albo „Zawsze znajdziesz jakąś wymówkę”.

 

Na pewno bardzo złą rzeczą w związku jest wyśmiewanie się. Z pozoru niegroźne, sprawiamy wszak ból pod osłoną żartu. Śmieszne wyłącznie dla jednej strony, bo tak naprawdę służy zadaniu ciosu tej drugiej… Zazwyczaj kończy się stwierdzeniem, że niepotrzebnie się obrażamy i nie mamy poczucia humoru. Niestety intencje agresora są bardzo wyraźne. Zranienie drugiej osoby.

 

Jeśli ktoś pozbawia głębi, coś na czym nam zależy, np. naszą pracę, przekonania lub hobby jest to kolejnym przejawem przemocy werbalnej. Mało tego, niekorzystnie wpływa na naszą samoocenę i czujemy się przez to mniej wartościowi.

 

Ile razy kłóciliście się z powodu tego, że partner „zapomniał” o jakiejś ważnej dacie, a może nawet rocznicy? Albo odebraniu was od lekarza? Takie celowe zapominanie może niejednego z nas wyprowadzić z równowagi. Zwłaszcza jeśli to zdarza się coraz częściej…

 

 

Poza takimi przykładami przemocy werbalnej są jeszcze te bardziej oczywiste, a więc te, z którymi od razu kojarzymy to zagadnienie. Należy do nich m.in. okazywanie złości poprzez krzyki, wyzywanie, niekończące się kłótnie. To bardzo popularne akty przemocy, które ciężko nazwać mało szkodliwymi dla związku. Intencje strony są łatwe do przewidzenia, z resztą ta wcale ich nie ukrywa. Następnym rodzajem werbalnej przemocy jest rozkazywanie. Nie od dziś wiadomo, że w związku każdy chciałby być traktowany na równi. Rozkazywanie zaburza relacje partnerskie, ponieważ kojarzone jest raczej z zależnością, która występuje pomiędzy przełożonym a podwładnym. Nie ma tu miejsca na rozmowę, jest jedynie polecenie, które należy spełnić, aby druga strona była usatysfakcjonowana. Często, kiedy nie mamy na coś ochoty lub nie lubimy czegoś robić.

 

Ile razy będąc w związku usłyszeliście, że jeśli czegoś nie zrobicie, albo nie zmienicie swojego zachowania, to zostaniecie porzuceni? Groźby to kolejny przejaw przemocy. Bardzo dotkliwy i skierowany wprost, bez ukrytego sensu. Osoba, która je stosuje, czyni to z premedytacją. Zdaje sobie sprawę, że stawia partnera „pod murem”, wcale tego nie kryjąc. W tym związku to ona czuje się pewniej, więc może pozwolić sobie na stawianie warunków.

 

Osoba stosująca przemoc werbalną nie dostrzega, a przynajmniej nie chce dostrzegać swoich błędów, więc ma w zwyczaju wypierać się wszystkiego, co zarzuca jej partner. Mało tego, najczęściej przekierowuje winę na jego stronę. Tę umiejętność ma już opanowaną niemalże do perfekcji.

 

Jak widać, jest naprawdę wiele odcieni przemocy werbalnej. Osoba, która ją regularnie stosuje, najczęściej robi to świadomie, więc nie ma co się oszukiwać, że źle odebraliśmy jej intencje. Taki związek nie ma szans na powodzenie, ponieważ partnerzy powinni traktować się na równi i ze wzajemnym szacunkiem.