Wszyscy udajemy

Bez kategorii
Bo gdzie możemy powiedzieć, co naprawdę myślimy, jak nam jest na świecie? Boimy się zranić albo, że to nas zranią, odrzucą... Więc zakładamy maskę zadowolenia, odpowiedzailności, profesjonalizmu, kultury - sami dopowiedzcie jaką jeszcze...   A gdzie możemy być sobą, odsłonić się, naszą podatność na zranienie... Gdzie możemy powiedzieć o naszych ukrytych przed światem przekonaniach, obawach, że nie jesteśmy tak fajni jak byśmy chcieli tacy ciekawi, odważni,wolni o naszych lękach, pragnieniach, wstydzie, złości..   W pracy? Wydaje się to dość ryzykowne, wszak chcemy dobrze wypaść. W domu? Możliwe, ale czasem tu słyszymy najsurowsze sądy. W rodzinie? Mogło być, ale czasem stąd pochodzą nasze najgłębsze rany. Z partnerem, przyjaciółmi? Boimy się, że kiedyś mogliby użyć naszej bezbronności przeciw nam...   Wstydzimy się prawdy o sobie, boimy się jej, boimy się swojej delikatności, mylimy ją ze słabością. Czujemy się winni, choć dopytani, nie wiemy dokładnie czego. Nie mówimy tu o winie, za którą można by nas ukarać, ale o wstydzie kradnącym naszą tożsamość i przysłaniającym naszą niewinność i piękno. I wtedy często dzieje się coś dużo gorszego jeszcze, przestajemy na wewnętrznego siebie, na swój wenętrzny świat zwracać uwagę, zapominamy o nim... Zastępujemy naszą prawdziwą wewnetrzną radość ekscytacją i poszukiwaniem uznania. Zaczynamy wierzyć, że nasze maski to my. Witajcie w świecie masek.    Tymczasem rzeczywistość >> wewnętrzna i zewnętrzna się różnią czytaj dalej     Możesz przeczytać również >>> o męskiej samotności
01/06/2017
MinisterstwoReklamy.pl 2026