Wyzwania stojące przed kandydatami na rodziców adopcyjnych

Wiele par marzy o potomku, chociaż starania nie dają efektów. Są tacy, którzy chcą miłością obdarzyć dzieci, które żyją na co dzień w domach dziecka, z dala od poczucia bezpieczeństwa, które daje tradycyjna rodzina. Jednak nie wszyscy mają tyle odwagi, aby zmierzyć się z przeszkodami, które pojawić mogą się na drodze tych, którzy chcą adoptować dziecko.






Każdy ośrodek adopcyjny może być inny
 
 
 
Sposób działania pracowników, prowadzenia badań pedagogicznych i psychologicznych w każdym ośrodku może być różny. Kandydaci na rodziców mogą nie spodziewać się, że rozmowy z nimi mogą dotyczyć bardzo intymnych kwestii. Może okazać się konieczne podzielenie się opowieścią o tym, jak do tej pory rodzice starali się o dziecko. W mniej lub bardziej oczywisty sposób konieczne może być poruszenie tematu bezpłodności jednej z osób z pary, akceptacji tej sytuacji i stanu psychicznego partnerów w związku z tą sytuacją.
 
 
 
Można też spotkać się z pytaniami, które zdawać będą nam się bezpośrednim atakiem naszego światopoglądu i przekonań, tymczasem na celu będą miały upewnienie się, że dziecko będzie miało zapewnioną dobrą opiekę i możliwość rozwoju, np. w przypadku osób bez partnera, które w pojedynkę chcą stworzyć dom dla dziecka i rodzinę.
 
 
 
To nie jest terapia ani grupa wsparcia
 
 
 
Możliwe, że nastawimy się w zły sposób – będziemy przekonani, że pracownicy domu dziecka chcą rozesłać dzieci do kochających domów, w związku z czym okażą dużo sympatii i wsparcia osobom, które bez skutku starają się o dziecko o dłuższego czasu. Tymczasem, jeżeli rozmowa z pracownikiem ośrodka adopcyjnego nie jest testem, który musimy zdać, jest z pewnością diagnozą, dzięki której można ocenić, jak w nowej sytuacji odnaleźć będą się mogli kandydaci na rodziców. Oczywiście pracownik, który przeprowadza rozmowę, powinien zadbać o komfort diagnozowanych.
 
 
 
Podczas badań psychologicznych dotyczących kandydatów na opiekunów adopcyjnych porusza się tematy bezpośrednio związane z zakładanym adoptowaniem dziecka. Chodzi głównie o relacje małżonków, którzy chcą adoptować dziecko, a także ich motywację do rodzicielstwa tego typu.
 
 
 
Podczas rozmowy psycholog może zapytać nas o wiele, ale z całą pewnością będzie chciał się dowiedzieć, jaka jest historia naszego związku i starania o potomstwo. Często pojawiają się w trakcie takich rozmów zapytania o rodzinę kandydatów na rodziców adopcyjnych, a także doświadczenie w opiece nad dziećmi w rodzinie. O to, jak powinno według kandydatów wyglądać wychowywanie dziecka i jakimi wartościami ma się kierować rodzina.
 
 
 
Dziecko dla rodziców, czy rodzice dla konkretnego dziecka?
 
 
 
Wielu pracowników ośrodków adopcyjnych podkreśla, że bada się predyspozycje osobowościowe do odgrywania roli rodzica, ale to potrzeby dziecka decydują o tym, kto zostanie kandydatem na rodzica. Zarówno rodzice, jak i pracownicy ośrodków zdecydowanie pozytywnie wypowiadają się o kursach przygotowawczych dla kandydatów na rodziców.
 
 
 
Jest to przede wszystkim czas na przemyślenie, a do tego niekoniecznie po zakończeniu kursu kandydaci zostają zaakceptowani, bo mimo pozytywnego nastawienia emocje biorą czasami górę. Może się okazać, że osoby, które pragną być rodzicami, zbyt mocno skupiają się na swoim marzeniu o stworzeniu rodziny i swoich potrzebach i nie są w stanie racjonalnie podejść do tematu adopcji, a czy w posiadaniu dziecka nie chodzi o to, żeby to właśnie jego potrzeby były spełniane. Jakie marzenia ma dziecko? Czego mu brakuje?
 
 
 
Bądź sobą!
 
 
 
Kandydaci powinni podejść do całego procesu ze szczerością i otwartością. Może kierować nimi lęk, że nie uda im się zdobyć akceptacji pracowników ośrodka adopcyjnego. Trzeba jednak wiedzieć, że ci kierować będą się dobrem dziecka i pary, która chce obdarzyć jedno z nich miłością, biorąc pod uwagę ich osobowość, zasoby materialne i możliwości. To doświadczone osoby. Nie pokrzywdzą kandydatów na rodziców.
 
 
 
Nawet rodzicom biologicznym wychowującym własne dzieci zdarzają się problemy małżeńskie, wychowawcze, rodzinne różnego rodzaju. Przy wzajemnej otwartości łatwiej jest rozwiązać konflikty.
 
 
 
Obawa przed złym wrażeniem
 
 
 
Często pod koniec diagnozy kandydaci przyznają się, że bali się, że źle się zaprezentują podczas rozmowy z psychologiem. O co głównie się obawiają? Że nie będą się nadawać, bo nie skończyli dobrego kierunku studiów, albo praca nie przynosi im odpowiednio wysokich zysków. Zdarza się, że chcą zataić przykre dzieciństwo, fakt, że pochodzili z rozbitej rodziny lub takiej, w której na porządku dziennym występowała przemoc.
 
 
 
Rzadko istnieją rodziny idealne, a pracownicy adopcyjni często o tym wiedzą. Każdy z nas ma jakieś słabe strony. To normalne. Samym faktem świadczącym o tym, że związek jest mocny, będzie trwałość związku mimo kryzysów i konfliktów, przeżycia razem starań o dziecko, podjęcie wspólnej decyzji o adopcji, przetrwanie rozczarowań i właśnie to może być argumentem na naszą korzyść.



Warto zastanowić się dokładnie, czy jesteśmy na tym etapie związku, na którym jesteśmy w stanie podjąć takie wyzwanie, a w określeniu tego pomóc może psycholog.