Teoria atrybucji – zabójca dobrych relacji

Ile razy zdarzyło się jednemu z nas, oceniać ludzi i ich zachowania na podstawie jednej sytuacji i… przy braku wiedzy? Wyobraźmy sobie następującą scenę: siedzisz sobie w kawiarni, sącząc kawę i odpoczywasz. W pewnym momencie do lokalu wbiega kobieta. Podbiega do pary siedzącej przy stoliku naprzeciwko, trzymającej się za ręce, zaczyna krzyczeć, oblewa siedzących ludzi schwyconym odruchowo sokiem pomarańczowym. Co sobie myślisz? No furiatka… jakaś wariatka, może niebezpieczna… A jeżeli to dziewczyna, która właśnie przyłapała swojego chłopaka na zdradzie? W tej sytuacji nasza ocena jej zachowania może ulec zmianie. O tym, jak postrzegamy zachowania różnych ludzi, mówi teoria atrybucji.

Teoria atrybucji

Została sformułowana w 1958 roku przez badacza Fritza Heidera. Wychodził z założenia, że człowiek w trakcie codziennych przeżyć korzysta z pewnego zbioru racjonalnych reguł, które wykorzystuje do wytłumaczenia sobie zachowań innych ludzi. Wyniki badań przez niego prowadzonych zmusiły go jednak to zmiany założeń swojej teorii.

Heider doszedł do wniosku, że w ludzkiej naturze istnieje skłonność do stosowania uproszczeń, a nawet deformacji procesu atrybucji. Oczywiście na nasze postrzeganie rzeczywistości mają też wpływ czynniki współzmieniające się zachowań (model opracowany przez Kelleya). Oceniając kogoś, bierzemy pod uwagę spójność i powszechność zachowania.

Reguła pomniejszania mówi, że rola danej przyczyny jest uważana za mniejszą, jeżeli w danej sytuacji można wskazać więcej przyczyn danego zachowania. Odwrotnie, gdy występują czynniki hamujące określone zachowanie, obserwator przypisuje większą rolę danej przyczynie.

Przyczyny wewnętrzne i zewnętrzne

Nasze zachowania są motywowane powodami wewnętrznymi, związanymi z osobistymi motywami, cechami osobowości, zdolnościami i pragnieniami, oraz powodami zewnętrznymi, takimi jak wpływy środowiska, sytuacji, innych ludzi itd. Upraszczając, atrybucja wewnętrzna to wnioskowanie, że przyczyną zachowani są czynniki osobowościowe, a atrybucja zewnętrzna twierdzenie, że czyjeś działanie spowodowane jest sytuacją, w jakiej znalazła się jakaś osoba.

Oceniając cudze zachowanie mamy skłonność do dopatrywania się przyczyn danej sytuacji w charakterze osoby. Heider uważał, że ludzie nie czują się pewnie, analizując zachowania przez zmienne. Łatwiej jest nam interpretować rzeczywistość w oparciu o względnie trwałe czynniki – charakter, intencje, potrzeby.

Błędy atrybucji

W toku oceniania innych ludzi często popełniamy błędy (4 najważniejsze wyodrębniła Hanna Hamer w swojej pracy z 2005 roku). Do najczęściej wymienianych należą:

– powierzchniowe przetwarzanie informacji oparte o schematy,

– podstawowy błąd atrybucji, który polega na wyjaśnianiu pewnych działań osoby w oparciu o ich cechy, możliwości i minimalizowanie wpływu środowiska na nasze zachowania. Błąd ten polega na przecenieniu cech charakteru i zignorowaniu dużego wpływu sytuacji na nasze aktywności,

– posługują się perspektywą aktora i obserwatora może nam się zdarzyć odmiennie tłumaczyć i oceniać przyczyn tych samych czynów wykonywanych przez inne osoby. Kiedy oceniamy siebie, tłumaczymy się wpływem czynników, nad którymi nie mamy kontroli. Oceniając innych, zrzucamy odpowiedzialność na cechy ich charakteru,

– atrybucja jest też powiązana z ego i może mu służyć. Zauważcie, że często swoje sukcesy uznajemy za wynik swojej ciężkiej pracy, odpowiedniego charakteru i naszych zalet, tymczasem niepowodzenia rzadko są w naszej wyobraźni naszą winą, lecz wynikają z np. zdarzeń losowych

Oceniajmy tak, jak chcemy być oceniani. Ludzie dookoła nas to miliony historii, których możemy nie poznać – często wielowątkowych i skomplikowanych. Nie wystawiamy oceny książce, przed jej przeczytaniem – nie oceniajmy człowieka, zanim nie poznamy jego historii.