Smutne dziecko, zatracony dorosły

 W dzisiejszych czasach praca jest ogromnie ważną dziedziną życia każdego człowieka, wobec czego coraz częściej zdarza się, że ludzie zupełnie się w niej zatracają. Pracoholizm jest jednak rzeczą, która zakłóca nie tylko życie poszczególnych jednostek, ale również funkcjonowanie całych ich rodzin. W jaki sposób taki tryb życia odbija się na dzieciach?

 

Kiedy zwrócimy komuś uwagę, że pracuje zbyt dużo lub poświęca swojej karierze za wiele uwagi, prawdopodobnie się obruszy: „Jak to, przecież bez pracy nie będę w stanie wykarmić rodziny! Stałe źródło dochodu pozwala mi na opłacanie mieszkania, kupienie jedzenia i ubrań oraz zapewnienie dobrego startu moim dzieciom”. W rzeczywistości jednak problem jest znacznie głębszy niż tylko chęć zatroszczenia się o byt rodziny. Żadna osoba skupiona na robieniu kariery nie ma na celu wyłącznie zarabiania pieniędzy. Oczywiście, nie ma w tym niczego zdrożnego – udane życie zawodowe może być dla nas sposobem na realizowanie swoich pasji, rozwój osobisty oraz zaspokajanie ambicji. Problem w tym, że bardzo trudno jest znaleźć złoty środek, dzięki któremu zachowamy równowagę pomiędzy różnymi dziedzinami życia i nie zatracimy się w pracy. Kiedy cały swój czas i uwagę poświęcamy sprawom firmy, nie robimy tego po to, by „zatroszczyć się o dzieci” – prawdę mówiąc, to one na tej sytuacji najbardziej cierpią.

 

Nadmierne oddanie pracy bardzo często postrzegane jest jako zaleta. Osoby poświęcające całą swoją uwagę obowiązkom zawodowym oraz często biorące nadgodziny postrzegane są jako rzetelne, pracowite i odpowiedzialne. Rzadko myśli się o tym, że aby koncentrować się wyłącznie na swojej profesji, muszą zaniedbywać inne zobowiązania i dziedziny życia, takie jak rodzina, dom czy życie towarzyskie. Coś, co u singla odbijałoby się wyłącznie na jego samopoczuciu, w przypadku męża czy żony oraz rodzica negatywnie oddziałuje na cały system rodzinny.

 

Nie należy utożsamiać pracoholizmu z obowiązkowością i sumiennością. W rzeczywistości jest to uzależnienie, które dezorganizuje życie podobnie do innych nałogów. Osoba, która nadmiernie koncentruje się na pracy, wydaje się być uporządkowana i zorganizowana, jednak w rzeczywistości kompletnie traci kontrolę nad własnym życiem i zachowaniem. Tak jak alkoholik czy narkoman, nie jest w stanie świadomie decydować o tym, ile czasu i energii poświęci na pracę. Stopniowo zatraca się w niej coraz bardziej, zaniedbując inne dziedziny życia oraz tracąc dotychczasowe zainteresowania. Porzuca swoje pasje, przestaje znajdować czas dla znajomych i przyjaciół, a w końcu nie ma już czasu ani ochoty angażować się w codzienność swojej rodziny. Traci z nią kontakt, co bardzo mocno osłabia więzi i przyczynia się do narastających konfliktów.

 

Aby dziecko rozwijało się prawidłowo, potrzebuje troski oraz uwagi swoich rodziców. Żadne drogie sprzęty, ubrania i zabawki czy zagraniczne wycieczki nie zrekompensują im codziennego kontaktu z mamą i tatą. Do zdrowego rozwoju psychicznego i emocjonalnego konieczny jest kontakt fizyczny, przytulanie i codzienna bliskość budowana podczas wspólnych posiłków, zabawy czy nauki. Dziecko, które ma nieustannie zapracowanego rodzica, czuje się ignorowane i samotne. Może zacząć zastanawiać się, czy brak zainteresowania ze strony ojca lub matki nie jest przypadkiem jego winą: może nie jest dość dobre, by było warto zwracać na nie uwagę? Może gdyby było zdolniejsze lub grzeczniejsze, zasłużyłoby na więcej miłości?

 

Często zdarza się, że takie ignorowane dzieci próbują zwrócić na siebie uwagę na wszelkie możliwe sposoby. Nie zawsze są to zwiększone starania oraz przymilanie się. Chyba nawet częściej pojawiają się bunt oraz zamknięcie się w sobie. Potomstwo pracoholików często sprawia problemy wychowawcze takie jak wagarowanie, sięganie po używki oraz negatywne wyniki w szkole. Czasami do zaburzeń zachowania dołączają problemy psychiczne: depresja, lęki, zaburzenia odżywiania, uzależnienia, a nawet myśli samobójcze. Kontakt z rodzicami jest kluczowy podczas kształtowania psychiki młodego człowieka. To od swoich pierwszych opiekunów uczymy się przeżywania i wyrażania emocji, a także tworzenia zdrowych związków z innymi. Nie ma więc niczego dziwnego w tym, że zaniedbywane dzieci doświadczają problemów w tych sferach. Nie potrafią wykształcić pozytywnej, stabilnej samooceny, a także nie wiedzą, jak budować konstruktywne relacje z innymi ludźmi.

 

Warto wspomnieć również o fakcie, że pracoholizm wiąże się także z problemami w związkach partnerskich oraz częstszymi rozwodami. Małżonkowie pracoholików również czują się odrzuceni i zaniedbani. Trudno utrzymywać bliską więź z inną osobą, jeśli nie ma się dla niej czasu oraz motywacji do poświęcania jej uwagi. W takich warunkach bardzo często dochodzi do rozbicia rodziny, co również bardzo negatywnie odbija się na samopoczuciu i funkcjonowaniu dzieci.

 

Oczywiście, nikt nie jest w stanie być idealnym rodzicem. Każdy z nas ma prawo do wad i słabości, jednak kiedy założymy rodzinę, jej dobro powinno być dla nas na pierwszym miejscu. Żadna zabawka, nowy telefon czy komputer nie zastąpią dzieciom jakościowego kontaktu z obojgiem rodziców. Warto o tym pamiętać, by nie zaniedbać relacji z własną pociechą – dzieciństwo mija szybko, a my nie będziemy mieli kolejnej szansy na uczestniczenie w życiu swojego dziecka w tym ważnym okresie.