Kocham świat i siebie!

Kocham świat i kocham siebie! Nie rodzimy się z takim nastawieniem. Jeśli jednak nie żywimy pozytywnych uczuć do siebie i świata powinniśmy coś z tym zrobić. Jest na to kilka sposobów: najprostszy – idziemy do psychiatry po prozak albo inny inhibitor wtórnego wychwytu serotoniny! Innym sposobem na podwyższenie poziomu hormonu szczęścia w mózgu a tym samym polepszenie samopoczucia jest sport, czekolada i sex. Osobiście polecam sport i sex. Bo grubym raczej nie będziemy podobać się samemu sobie, no i ciężej będzie z sexem.

 

Ale tak na serio! Według współczesnych poglądów większość problemów z negatywnym postrzeganiem świata i samego siebie związane jest z zaburzoną chemią mózgu czyli depresją. Ta może być spowodowana różnymi czynnikami, przebytymi chorobami, przemęczeniem, brakiem snu. Wszystko to prowadzi do zaburzenia równowagi organizmu. Już starożytni wiedzieli że do dobrego funkcjonowania nie tylko ludzkiego ciała i umysłu potrzebna jest równowaga. Już Arystoteles wspominał o złotym środku, który polegał na zachowaniu równowagi pomiędzy żądzami cielesnymi a moralnością. Teoria ta przewija się w późniejszych teoriach filozoficznych jaki i psychologicznych. Jeśli zastosujemy się do tych wytycznych nie ma możliwości abyśmy funkcjonowali nie prawidłowo, a dobrze funkcjonujący organizm pozytywnie spostrzega świat i samego siebie.

 

Złoty środek

Dobre funkcjonowanie organizmu pozwala nam na pozytywny ogląd rzeczywistości. Nie zawsze jednak mamy wpływ na pozytywny przebieg zdarzeń. Gdy coś dzieje się nie po naszej myśli zawsze powinniśmy szukać pozytywnych stron danej sytuacji, w myśl zasady nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Aby pokochać siebie powinniśmy najpierw zaakceptować to jacy jesteśmy. Odnaleźć w sobie złe cechy i dążyć do ich naprawy. Jeśli nie podoba nam się nasza sylwetka powinniśmy coś z tym zrobić! Przejść na dietę lub wybrać się na siłownie. W przypadku braku przeciwdziałania źródłom złego samooglądu nasze negatywne nastawienie będzie się pogłębiać. Jeśli czujemy się źle z brakiem wiedzy na jakiś temat powinniśmy tą wiedzę nabyć. Należy pamiętać że do dobrego samopoczucia należy zaspokajać swoje potrzeby ale w ramach zdrowego rozsądku, o czym mówił wspomniany Arystoteles.

 

Świat jest piękny

Jeśli już osiągniemy równowagę cielesną i duchową na pewno będziemy zadowoleni z siebie, doznamy miłości własnej (niektórzy twierdzą, że jedynej prawdziwej, gdyż nigdy nie zdradza). To odczucie pozwoli nam pokochać otaczający nas świat. Dojrzeć piękno w spadających jesienią liściach, w mgle o poranku, w zatłoczonym tramwaju. Długie zimowe wieczory staną się przyjemnością. Ze złych doświadczeń będziemy wyciągać pozytywne wnioski. Nasze własne problemy staną się banalne i z łatwością znajdziemy na nie rozwiązanie. Łatwe radzenie sobie z przeciwnościami losu jest źródłem uznania społecznego, co jest z jedną z ważniejszych potrzeb psychicznych człowieka. Bez której spełnienia możemy popaść w depresję.

 

 

 

Zaspokojone potrzeby

Podstawą do pozytywnego postrzegania siebie i świata są zaspokojone potrzeby, od tych podstawowych czyli fizjologicznych takich jak jedzenie, picie, sen czy sex. Poprzez te bardziej zaawansowane czyli: potrzebę bezpieczeństwa, przynależności i miłości, wiedzy i samorealizacji. Gdy większość z tych potrzeb jest zaspokojona umysł działa poprawnie powodując pozytywną ocenę własną i świata. Dużą rolę pełni tu wspomniana wyżej potrzeba uznania, szacunku społecznego gdyż jest podwyższa poczucie własnej wartości. Lubimy być akceptowanym przez innych i lubianym przez ogół. Jednakże jeżeli nie zaakceptujemy samych siebie nie zdobędziemy szacunku i uznania innych.

 

Zamknięte koło

Koło się zamyka pozytywne postrzeganie samego siebie powoduje pozytywne odbieranie otaczającego nas świata. Jednakże musimy pamiętać, ze nie osiągniemy tego biernością. Należy wspomóc samego siebie, być aktywnym uprawiać sport, sex a jak to nie pomoże iść do psychiatry.