Joga dla ciała i ducha

 
 
W sanskrycie słowo joga oznacza ujarzmienie, ale także połączenie, jedność. Może przypominać gimnastykę, medytację, taniec – czy to trening ciała czy doskonalenie umysłu? 
 


Moda na jogę
 
 
Rozkwit popularności jogi przypadł na lata 70-te, kiedy to społeczeństwa krajów rozwiniętych zbuntowały się przeciwko konsumpcyjnemu stylowi życia – niezdrowemu hedonizmowi i ukochaniu przepychu. Wiele osób postawiło na rozwój swojego wnętrza i kształtowanie własnego światopoglądu. 
 
 
Joga i jej filozoficzno-psychologiczny aspekt nie są nierozerwane. Można traktować jogę jako trening ciała, zapewniający rozwój fizyczny – poprawę równowagi, gibkości. W obu formach, zarówno tej, która pielęgnuje aspekt filozoficzny, jak i tej, w której chodzi o rozwój ciała, jest dobrą terapią antystresową. Moda na jogę nie odchodzi, a nasila się, dlatego często instruktorzy prowadzą te zajęcia nie tylko w swoich studiach, ale też na siłowniach, w kurortach wypoczynkowych, szkołach tańca i poradniach terapeutycznych. 
 


Czym jest joga?
 
 
Ktoś mógłby zapytać „która?”, bo możemy spotkać się z tradycyjną i dynamiczną jogą. Obie mają wpływ zarówno na ciało, jak i na ducha, różni się sposób w jaki wykonujemy ćwiczenia, bo w jodze dynamicznej szybsze jest tempo pomiędzy asanami (pozycjami statycznymi), a efektów można się również spodziewać szybciej – według praktykujących. Porównywalna jest nawet z zastrzykiem endorfin, bo tam samo jak inne odmiany jogi przynosi spokój, odprężenie, odstresowanie. 
 
 
Obecnie, aby człowiek intensywniej odczuwał efekty uprawiania jogi, wykorzystuje się nie tylko same ćwiczenia. Odmian jest wiele – wykorzystują muzykę relaksacyjną, śpiew, światła, zapachy, temperaturę pomieszczenia. To zaskakujące jak wiele jest możliwości, bo jeszcze kilkanaście lat temu o jodze dynamicznej niewiele osób w Polsce wiedziało. 
 
 
W jodze pracujemy nad połączeniem wszystkich aspektów naszej egzystencji – ciała, umysłu, duchowości…  Aby spojrzeć na siebie i zobaczyć się prawdziwym, trzeba wyjść poza różnice między umysłem a ciałem i zobaczyć je jako jedność, którą istotnie tworzą. Aleksander Lowen powiedział, że ciało nie jest naczyniem dla ducha, lecz duchem, który stał się ciałem. 
 


O czym zapominamy praktykując jogę?
 
 
Często nie skupiamy się na fakcie, że umysł i ciało są nierozerwalnie związane. Joga to nie tylko ciało – to emocje! Lęk, gniew, smutek, miłość, radość, przygnębienie, złość – wszystkie te emocje wyrażamy ciałem. Często  o tym zapominamy. Przekonanie o tym, że problemy emocjonalne rozwiązywać się powinno jedynie na poziomie psychiki jest mylne. 
 
 
Skupiamy się tylko na ruchu, próbując idealnie ułożyć ciało w pozycję – to ważne, lecz to nie jedyne, czego powinniśmy doświadczać w trakcie uprawniania jogi. Umysł tworzą także emocje, które pojawiają się w trakcie praktyki. Docieramy wówczas do miejsc w ciele, które są zablokowane, przyjmując pozycje uwalniamy także emocje, które są tam skryte. Refleksja nad asaną polega więc na dostrzeżeniu tych emocji. 
Zależności między stanem umysłu i ducha a zachowaniem ciała
 
 
Najważniejszym jest to, że w jodze nie ma rozgraniczenia między ciałem, intelektem i duchem. To co dzieje się naszym ciałem, będzie więc przekładać się na stan naszego ducha i odwrotnie cierpienia psychiczne mogą spowodować pogorszenie złego stanu zdrowia ciała. Zależności te łatwo zauważyć, kiedy zauważymy po troszkę bardziej regularnym praktykowaniem, że są pozycje, które np. rano przychodzą nam z łatwością, a innym razem wieczorem zdają się nam nie do wykonania. Będzie tak z pozycjami opierającymi się na balansie. Kiedy jesteśmy rozedrgani po całym dniu stresu, ciężej będzie nam go odnaleźć. 
 
 
Trudniejsze do zauważenia będzie powiązanie między emocjami a zakresem ruchu. Stres i nerwy sprawiają, że napięcie mięśni się zwiększa, a więc asany, które wymagają większej rozciągliwości lub „luzu”, będą dla nas trudniejsze do wykonania. Rozciąganie mięśni pozwoli uspokoić się i uciszyć rozedrgane nerwy. 
 
 
Oczywiście czynników, które wpływają na napięcia naszego ciała – emocje – jest wiele. Różne asany mogą być też łatwiejsze dla wykonania dla osób o określonej osobowości, a trudniejsze dla innych, takich np. które odczuwają silny lęk lub upartych. 
 


Plan „treningu”?
 
 
Praktyka jogi nie ma przebiega według ściśle, z góry określonego planu – nie ma żadnej uniwersalnej recepty. To co może działań na jednych błyskawicznie, na innych może zadziałać po dłuższym czasie. Czasami praktyka pomaga jedynie nieznacznie. Najważniejsza jest świadomość – trzeba wsłuchiwać się w swoje ciało, próbować poznać siebie (jako całość), zastanawiać się w jaki sposób emocje odbijają się w funkcjonowaniu naszego ciała. 
 
 
W terapiach chodzi o poznanie samego siebie, o odkrycie tego, co wcześniej było dla nas zakryte. Nie jest przemianą samą w sobie, jest jej początkiem. Przemian dokonujemy sami – mentorzy, nauczyciele, trenerzy, terapeuci wskazują nam jedynie ścieżkę, po której możemy kroczyć.