Automotywacja – jak ją w sobie odnaleźć?

 Są w życiu momenty, w których doświadczamy przypływu energii i z łatwością wywiązujemy się ze wszystkich obowiązków. Innym razem wręcz przeciwnie: cierpimy na brak motywacji, najchętniej wyłączylibyśmy telefon i spędzili dzień w piżamie przed telewizorem. Jak poradzić sobie z brakiem chęci do działania? Czym jest automotywacja i jak możemy z niej korzystać?

 

Chyba każdy z nas zna to uczucie: przed nami piętrzy się wiele zadań, czeka nas aktywny dzień, tydzień lub miesiąc, a my… najchętniej nie wychodzilibyśmy spod kołdry lub koca. Wyzwania, zamiast nas motywować, paraliżują, odczuwamy coraz silniejszy stres, czujemy się słabi, wyczerpani, a nasza wiara w siebie spada na łeb, na szyję. Czasami takie objawy mogą być wskazaniem do tego, że przydałby nam się urlop lub chociaż jeden dzień wolnego. Nie zawsze jednak jest to możliwe: niejednokrotnie terminy nas gonią, szef nie chce się zgodzić na naszą nieobecność w pracy, a my nie mamy ochoty na kolejne zaległości. W takim wypadku pozostaje nam zignorowanie własnego „lenia” i wzbudzenie w sobie niezbędnej motywacji. Ale jak tego dokonać?

 

Przede wszystkim warto sobie uświadomić, że spadki motywacji do działania są czymś zupełnie naturalnym. Nasze siły witalne i chęć do sięgania po kolejne wyzwania przybierają postać sinusoidy – raz jesteśmy pełni energii i nowych pomysłów, a innym razem potrzebujemy trochę wytchnienia. To całkowicie normalne i nie należy mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. W dzisiejszych czasach nieustannie wymaga się od nas funkcjonowania na najwyższych obrotach. Przekonuje się nas, że niczego nie osiągniemy, jeśli ciągle nie będziemy dawali z siebie stu procent, a każda chwila spędzona bezproduktywnie to stracony czas. W rzeczywistości na dłuższą metę nikt nie jest w stanie funkcjonować w taki sposób. To normalne, że czasami jesteśmy zmęczeni, mamy spadek energii lub po prostu nie chce nam się czegoś zrobić.

 

W wielu sytuacjach wykonujemy rozmaite czynności motywowani przez czynniki pochodzące z zewnątrz. Przykładami motywacji zewnętrznej mogą być np. oczekiwany awans, premia lub podwyżka, wysoka ocena w szkole, pochwała, chęć schudnięcia, by pięknie prezentować się w sukni ślubnej lub pragnienie dyplomu prestiżowej szkoły. Jednak nie zawsze możemy liczyć na podobne gratyfikacje. Prawdę mówiąc, tego typu spektakularne motywatory zdarzają się rzadko. Nie codziennie bierzemy ślub, mamy szansę na awans lub nową, wymarzoną pracę. Większość dni składa się z rutynowych czynności i powtarzalnych obowiązków, za które nie spotyka nas wielka nagroda. Aby czerpać przyjemność z takich zwykłych chwil, musimy znaleźć motywację w sobie. Ci, którzy chodzą do pracy z przyjemnością, nie robią tego wyłącznie z uwagi na zarobki. Równie ważne (jeśli nie ważniejsze) są pasja, chęć samorozwoju i bycia w czymś jak najlepszym. Co możemy zrobić, by zmienić swoje nastawienie na lepsze?

 

1.       Nigdy nie zapominaj o swoich sukcesach

Zdecydowanie łatwiej jest zmotywować się do tego, w czym czujemy się dobrze. Ważne jest to, byśmy mieli poczucie sensu i uważali własną pracę za wartościową, a także byśmy dbali o swoją samoocenę. W tym celu warto zacząć prowadzić dzienniczek sukcesów, w którym będziemy zapisywali wszystkie (nawet te drobne) osiągnięcia. Miej go zawsze przy sobie, by w razie spadku motywacji i wiary we własne siły móc do niego zajrzeć.

Ponadto nigdy nie porównuj się do innych – jedynym punktem odniesienia powinieneś być ty sam. Zawsze znajdzie się ktoś, kto robi coś lepiej lub osiągnął więcej od ciebie. Ważne jest to, żebyś ty się rozwijał i stawał coraz lepszy. Jeśli potrafisz więcej niż jakiś czas temu – jest dobrze.

 

2.       Wprowadź do swojego otoczenia więcej ładu

Czasami wystarczy nieco uporządkować swoje otoczenie (a przy okazji – głowę i myśli), by zyskać więcej siły do działania. Dla wielu osób bałagan i chaos bywają rozpraszające i odbierają energię. Czasami warto wręcz zacząć od tego dzień pracy: zmyj naczynia, uprzątnij biurko lub zrób porządek na pulpicie komputera. Wszystkie te czynności mają tę zaletę, że od razu widać ich rezultaty. Natychmiastowy efekt potrafi być wspaniałym motywatorem do dalszego działania.

Warto również wyrobić sobie nawyk planowania każdego dnia pracy. Zapisuj wszystkie czynności, punkt po punkcie, krok po kroku – dzięki temu unikniesz codziennego zastanawiania się, od czego zacząć, a co zostawić sobie na później. Pamiętaj jednak, by twój harmonogram był realistyczny, ponieważ biorąc sobie zbyt dużo na głowę, osiągniesz efekt odwrotny od zamierzonego.

 

3.       Wyznacz sobie nagrodę

Czasami trudno wzbudzić w sobie motywację do codziennego działania, jeśli gratyfikacja jest bardzo odległa: do uzyskania dyplomu zostało nam jeszcze wiele miesięcy, a od końca projektu i premii dzielą nas tygodnie. W takiej sytuacji warto podzielić sobie większy cel na kilka mniejszych i wyznaczyć symboliczną nagrodę. Postanów na przykład, że jeśli określonego dnia uda ci się napisać pięć stron pracy magisterskiej, kupisz sobie ulubione ciasto lub „zasłużysz” na wieczorne wyjście ze znajomymi. Możesz również „nagradzać” wypełnienie każdego tygodniowego lub miesięcznego planu.