3 lata po ślubie i już nie iskrzy

     Nawet w najbardziej udaną relację z czasem może wkraść się rutyna. Codzienne problemy potrafią być skutecznymi zabójcami pożądania, przez co partner staje się bardziej przyjacielem niż kochankiem. Czy to znaczy, że mamy po prostu pogodzić się z niską temperaturą w sypialni? Oczywiście, że nie! Warto włożyć trochę wysiłku w dbanie o życie seksualne, gdyż jest to bardzo ważny składnik każdego udanego związku.

 

    Seksuolodzy przekonują, że problemem w wielu małżeństwach jest rozpowszechnione przekonanie, że z czasem pożądanie staje się coraz mniejsze i nic nie można na to poradzić. Tymczasem seks po wielu latach związku może być równie satysfakcjonujący jak na początku znajomości (co nie znaczy, że będzie dokładnie taki sam)! Wiele zależy od podejścia konkretnej pary. Pomimo natłoku obowiązków warto codziennie znaleźć czas na bliskość, romantyczne randki oraz czułe słowa. To one budują namiętność i zaangażowanie – nie bez przyczyny mówi się, że „gra wstępna trwa przez cały dzień”.

 

    Choć stereotypowo udane pożycie małżeńskie kojarzy się z koronkową bielizną, blaskiem świec, nastrojową muzyką i powoli sączonym winem, oprawa estetyczna wcale nie jest najważniejszym elementem dobrego seksu. Znacznie ważniejsza jest otwarta komunikacja między kochankami. Wbrew obiegowym opiniom seks nie zaczyna się w łóżku. Pożądanie i namiętność budujemy przez cały czas. Intymna więź pochodzi z drobnych gestów, oznak zaangażowania i wzajemnej ciekawości. Codziennie powinniśmy dążyć do tego, by poznawać się lepiej (nigdy nie należy myśleć, że znamy się od podszewki – człowiek podlega nieustannym przemianom, warto więc poznawać go ciągle na nowo), dowiadywać się, czego nasz partner pragnie i oczekuje. Poprawianie życia erotycznego to indywidualna sprawa: jedni lubią ciągłe zaskakiwanie siebie nawzajem i łóżkowe eksperymenty, drudzy potrzebują więcej czułości i romantyzmu. Kluczem zawsze są szczere rozmowy na temat wzajemnych oczekiwań potrzeb oraz szacunek dla dzielących nas różnic.

 

    Skąd bierze się nuda i rutyna? Te zabójcze dla namiętności zjawiska pojawiają się, gdy mamy wrażenie, że za każdym razem w naszej sypialni dzieje się to samo, znika element zaskoczenia i przygody. Jaki z tego wniosek? Aby utrzymać wysoką temperaturę uczuć, należy urozmaicać swój „repertuar”. Warto od czasu do czasu odważyć się na mały eksperyment: nową pozycję lub miejsce inne niż sypialnia. Możliwości urozmaicania pożycia jest bardzo wiele: od zabawy w odgrywanie ról, poprzez wspólne oglądanie filmu erotycznego, po kupno nowych akcesoriów erotycznych.

 

     Nie bez znaczenia jest także zmysł wzroku. Aby pokazać ukochanej osobie, że wciąż chcemy jej się podobać, dobrze jest zadbać o swój wygląd. Zmęczeni nie zawsze mamy czas na długie stanie przed lustrem, wystarczy jakiś drobiazg, nowy akcent: inaczej ułożone włosy, nowe perfumy lub gustowna bielizna.

 

    Oczywiście, dbałość o pasję i ekscytację może wykraczać poza sferę bezpośrednio związaną z seksem. Jeśli chcemy   uchronić się przed rutyną, musimy unikać jej we wszystkich dziedzinach życia. Szczęśliwe pary to takie, które lubią spędzać czas we dwoje. Nie mogą to być jedynie chwile spożytkowane na wykonywanie domowych obowiązków czy godziny wykorzystane na siedzenie w jednym pokoju, każde z własnym laptopem, smartfonem lub książką. Aby podtrzymać wzajemną fascynację i sympatię, należy mieć wspólne zainteresowania i pasje. Może to być sport, taniec, podróże, ale również rytuał oglądania ulubionego serialu czy spacery w pobliskim parku. Jednak nawet jeśli para należy do spokojnych domatorów, warto choćby od czasu do czasu wprowadzić element nowości i adrenaliny. Dobrze sprawdzą się tu różnego rodzaju warsztaty weekendowe (np. kurs gotowania lub masażu), narciarstwo, koncerty, wyścig gokartowy lub wizyta w aquaparku. Robienie nowych rzeczy (np. nauka nieznanej dotąd umiejętności lub spróbowanie egzotycznej potrawy) może stanowić inspirację do przekraczania swoich granic i eksperymentowania w sypialni.

 

    Podstawą udanego życia erotycznego jest także zdrowie intymne. Aby organizm był właściwie przygotowany na igraszki, należy dostarczać mu wszystkich potrzebnych witamin i przeciwutleniaczy, a także minerałów (np. cynku i magnezu). Na libido bardzo dobrze działają również arginina oraz wyciąg z żeń-szenia właściwego. Część z tych składników bez problemu znajdziemy w naszym codziennym pożywieniu, po inne warto udać się do apteki.

 

Twój związek potrzebuję odbudowy? Zapraszamy …